Sprowokowana przez Pewną Forumkę, zajrzałam do swoich prastarych postów w tym wątku...
I już wiem, kogo oskarżać o czarnowidztwo!
Za tydzień się okaże, czy nasz kwiatowy, kolorowy stos nie wyleci w kosmos... Liczę się z tym bardzo realnie, chociaż żal serce ściska , ale mam jeszcze iskierkę nadziei, że na poprzednim usg ginek się machnął...
dopiero dziś ten post przeczytałam Wybacz Metisku! teraz możesz mi życzyć tego samego, choć u nas więcej uniseksowych pioeluch, to kilka w różu też się znajdzie
Agnieszka, mama Marty (10.2011), Miriam (12.2014) i Elżbiety (11.2016)