-
Chustofanka
Po przetestowaniu jak wyżej, zamówiłam i już dostałam paczkę z niemal kompletną wyprawką Babyetta... cudowne, miękkie i śliczne (kieszonki, formowanki, wkłady i... gratisy - Babyetta daje ponoć gratisy przy każdym zamówieniu, oczywiście ich ilość i rodzaj zależy od wielkości zamówienia
) no i oczywiście ten niepowtarzalny (powinien być jak najszybciej opatentowany
), niesamowity i z dużym zakresem w pasie krój tych pieluszek
Jeszcze ekspresowa wysyłka - natychmiast po wpłacie i paczka była na następny dzień roboczy
Wszystko jest wyprane i schnie kiedy poużywam napiszę jak się sprawują 
Edit:
w tej chwili mam 12 nowych kieszonek Babyetty i z zapałem ich używam, wydaje mi się, że "odkryłam" dlaczego (zwłaszcza nowe) mogą przeciekać.
Obalam swoją własną, powyższą teorię o płynie do naczyń, gdyż żadnej z 12 nowych kieszonek nie prałam w płynie (tak jak wspomnianą powyżej pierwszą zakupioną dla synka), i żadna nie przecieka. Uważam, że po prostu nauczyłam się zakładać tę pierwszą o której pisałam wyżej i po zakupie kolejnych wiedziałam jak je "obsługiwać" 
Myślę, że mogą być dwa powody przeciekających Yettek:
1) nieprawidłowe założenie pieluszki (ważne zwłaszcza przy małych niemowlakach) i
2) nowa kieszonka czyli z "niewyrobionym"/"nieprzerzedzonym" jeszcze polarkiem.
ad. 1) Jeśli chodzi o poprawne zakładanie oświeciła mnie sama Yetta, która zamieściła na ten temat filmik na Youtube. Bardzo ważne jest odpowiednie naciągnięcie gumek przy właściwie dobranej długości pieluszki. U starszaków nie ma tego problemu bo zakładamy im kieszonkę rozpiętą na długość (tak było z moją córką, nigdy nie zawracałam sobie głowy polarkiem i luzem przy udkach - pieluszka się sama dopasowywała do większego dziecka) ale przy małych niemowlaczkach (mój synek ma 7 kg.) nadmiernie wydłużona pieluszka powoduje luz na udkach + wychodzący polarek = przecieki przy nóżkach.
ad.2) Drugi powód, ale ściśle powiązany z pierwszym (mały niemowlak i zakładanie pieluszki): polarek w kieszonkach Yetty jest wg mnie b. dobrej jakośći - taki gruby i mięsisty, zwłaszcza gdy jest nowy (czyli jeszcze nie "przerzedzony" praniami i używaniem). Przy założeniu pomniejszonej na długość pieluszki polarek się zwija i roluje z przodu (newralgiczne miejsce do sikania - zwłaszcza u chłopców, patrz mój synek). Jeśli się odpowiednio nie naciągnie pieluszki przy zakładaniu (tak jak instruuje Yetta na filmiku) i nie pociągnie tego polarka, mocz po prostu po zrolowanym/zwiniętym mięsistym (gdy kieszonka nie jest jeszcze kilka razy wyprana) polarze może spłynąć jak woda po kaczce (nie przedostając się do wkładu chłonnego) i wycieknąć górą, bokiem lub nawet przy pleckach.
Odkąd zwracam uwagę na 2 powyższe rzeczy (zakładanie pieluchy i polarek) ŻADNA mi nie przeciekła, a łącznie mam ich 13 szt. Dodatkowo moje domysły potwierdził mąż, który ze 3-4 razy zakładał pieluszki bez mojego "przeszkolenia"
i za każdym razem był przeciek przy nóżkach, a raz wyciekło przy pleckach.
Ostatnio edytowane przez mamuśka ; 20-08-2013 o 23:16
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum