Pokaż wyniki od 1 do 20 z 25

Wątek: Wątpliwości

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar Dharma
    Dołączył
    Mar 2010
    Posty
    786

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zosinamama Zobacz posta
    ciesz się, że masz chustę, która pomoże Ci jej ten świat pokazywać. to niedługo minie (szybciej niż myślisz i byś chciała, wierz mi). córcia zrobi się bardziej mobilna i nie będzie już chciała spędzać tyle czasu na Tobie./[/URL]
    O zgadzam się w 100%! Kiedy moja córcia była maleńka mogłaby non stop przebywać w chuście i -przyznam- zdarzało mi się (rzadko, bo rzadko ale jednak) mieć tego dość. Teraz gdy dziecię staje się samobieżne, jakby chusta stanowi mniejszą atrakcje. Cieszę się, że wtedy gdy tak bardzo potrzebowała mojej bliskości (a najwidoczniej potrzebowała, skoro tak głośno i wyraźnie potrafiła o nią zawalczyć) dawałam jej siebie - bo i cóż mogło być wtedy ważniejsze? Goście? Obiad? Świat się nie zawalił jak którąkolwiek z tych rzeczy odłożyłam, bo dziś mam poczucie, że podążałam za potrzebami mojej (- wtedy- ) kruszynki i z przyjemnością wspominam te chwile. nie ma sensu do niczego sę zmuszać - twoje potrzeby i pozostałych członków rodziny też są bardzo ważne, ale może warto zrewidować rangę priorytetów w tych pierwszych miesiącach życia córci?


  2. #2
    Chustonoszka Awatar budzynskamila
    Dołączył
    Dec 2010
    Miejscowość
    Pojezierze Drawskie
    Posty
    128

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Dharma Zobacz posta
    może warto zrewidować rangę priorytetów w tych pierwszych miesiącach życia córci?
    Och Dharmo, nasze priorytety są zrewidowane, a jakże! Marysia rulez i już! Ja uwielbiam ją nosić i spędzać z nią czas i chcę jej pokazać cały piękny świat. Moje wątpliwości były związane z inną kwestią, która rozjaśniła mi się nieco po przeczytaniu Waszych postów. Pewnie nie do końca, ale dopiero się z moją dzidzią poznajemy, jeszcze nie wiemy o sobie masę rzeczy i codziennie to się zmienia. Dużo mi wyjaśnił temat podrzucony przez Joleczkę o krokach rozwojowych - niby powinnam to wiedzieć, a jednak powtórka materiału obowiązkowego bardzo się przydała.

    Wczoraj byłam z Manią na pierwszej "wycieczce" w mieście Byłam chyba sensacją, bo wszyscy się za mną oglądali i rozmowy milkły Szczególnie wzrok starszych pań był intrygujący - one miały prawdziwy przestrach w oczach.
    Jasiek 11.08.2000 Marysia 21.10.2010
    http://patchworknadstawem.blogspot.com/

  3. #3

    Domyślnie

    Moja córka w chuście wytrzymuje długo - dopóki nie zgłodnieje, ale jeśli chodzi o sen, to żadko spała w niej długo. Jak była mała to śmiałam się, że ma takie sny kontrolne - 5 minut psania, 10 minut oglądania co mama porabia, czy to może nie jest ciekawsze... No i nigdy nie udawalo mi się posiedzieć w chuście. Ale z drugiej strony - jak chciałam posiedzieć to wyciagałam ją i próbowalam wręczyć jakąś zabawkę (lubiła wszytko co wydaje jakieś dzwięki), więc może ona też tak ma: jak chusta to psacer, a jak koniec psaceru to znaczy że chce sama coś porobić... Poza tym jest coraz większa i musi rozwijać też sprawności manualne, rączki ćwiczyć, mięśnie wzmacniać. Trzeba jej tego dostarczyć
    Mama Kaliny (05.10.2006) i Gaji (06.04.2010)
    www.niezlamama.blogspot.com
    www.archtipi.pl

  4. #4
    Chustoholiczka Awatar roneczka
    Dołączył
    Dec 2007
    Miejscowość
    Morąg
    Posty
    3,032

    Domyślnie

    eeee....
    mój synek bez chusty zachowuje się jak twoja córcia w chuście.
    To naprawdę nie ma znaczenia. Najważniejsza jest Miłość!
    Ja nie noszę bo mi się nie chce. Mój kajetan prawie 8 kilo waży!
    Tzn. nosze jak gdzieś musimy póść, albo w domu już jest marudny na maksa, a ja muszę coś pilnie zrobić!
    Dla mnie chusta ma znaczenie logistyczne, chociąż lubię nosić synka. To takie rozczulające.
    Mój też po włożeniu do chusty pręży się i napina, co nie znaczy że nie lubi, po 5 min. zasypia jak mops, a tak to by nie spał wogóle.

    Pokarm jest w głowie a nie w cyckach

    http://www.avast.com/pl-pl/get/3PZrfmgB

  5. #5
    Chustofanka Awatar ewaan76
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    mazowieckie
    Posty
    150

    Domyślnie

    a ja jestem z tych mam co by tylko nosiły,nosiły i nosiły!!!
    nie mogę przejść obojętnie obok Jasia by go chociaż nie dotknąć,a gdy wracam np z zakupów bez małego ręce i jego i moje az sie trzesa do wzięcia na apki!
    W chuście noszenie to dopiero mega doznanie i tu było moje ogromne zaskoczenie,bo na dworze nasza trójeczka-ja,Jaś i Katja sprawdzamy się znakomicie,
    natomiast w domu mój dzieć nie chce na chustę nawet patrzeć!!
    Więc chyba prawdą jest że każda miłość jest inna-nawet ta chustowa! A może przede wszystkim........

  6. #6
    Chusteryczka Awatar Vernea
    Dołączył
    Oct 2010
    Miejscowość
    Warszawa-Ursynów
    Posty
    2,432

    Domyślnie

    A ja mam porównanie bo mam dwoje. Starsza chowana praktycznie bez chusty (bo wtedy o ich istnieniu niewiele wiedziałam i jedyne, co miałam w rękach to bebelulu lulu). I co? Dzieciak fajny, niekolkowy, niecycoholik, ładnie i grzecznie od zawsze spała u siebie w łóżeczku. dopiero teraz daje czasem do wiwatu bo ma 2,5 roku i ma swoje zdanie i humory. Młodszy - noszony w chuście od ok 2miesiąca życia (bo MNIE się chusty spodobały, bo mam starszą i mi wygodniej z jednym przywiązanym, a drugim za łapę). I efekt? Dzieciak ssuuuuper spokojny (marudzi w przypadkach uzasadnionych), ciekawy świata, towarzyski, szybko łapie o co chodzi w różnych moich rozwiązaniach jedzeniowo-piciowych. Czy to kwestia chusty? Nie wiem, może. w domu nie chustujemy bo nie ma potrzeby tylko na spacery, wyjścia na miasto, do sklepu itp. Chowany na butelce. Jedno i drugie fantastyczne dzieciaki, a przecież jedno chuścioch drugie nie. Młody chustę lubi, uspokaja się w niej błyskawicznie. Też nie śpi w niej jakoś strasznie długo, ale ma już 8 miesięcy A ja go noszę (mimo że wazy ponad 10 kg) bo: po pierwsze lubię, po drugie tak mi wygodniej poruszać się gdziekolwiek, po trzecie uwielbiam chusty za ich kolory faktury itp., a po czwrte to fantastyczna przygoda, która się nigdy więcej nie powtórzy. I żałuję, że starszej nie nosiłam

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •