nie no to jest serio poważne zaburzenie
ja nawet nie mam jak nosić (brzuch pobolewa jak podźwigam 5 minut tośke) a małż się zarzeka że daje radę bez chusty. jak go bardzo bardzo proszę to daje się na chwilkę zamotać z na razie jedynym dzieciem... a nowy chuścioszek dopiero w marcu...
no i co?
jak się gorąco zrobiło to tośka odmówiła chustowania i hopka sprzedałam a teraz kupiłam teestę ale mi mało
no i jak Kamuszyca muszę wymiennie