ganiające po kinie dzieci są; raz (na razie, potem jakoś albo ja nie mogłam, albo filmy mało zachęcające były) namówiłam męża i poszliśmy nie tylko ja z małym, ale jeszcze mąż z naszą niedługo dwulatką i dało radę - nawet udało mu się coś z filmu skorzystać oprócz pilnowania małej damy![]()




Odpowiedz z cytatem