Hej!
Jesteśmy na ec od kiedy Konrad skończył 3 miesiące. TZN. od tego czasu go wysadzam nad miseczką. Na poczatku nic nie mówiłam nikomu i praktykowałam jak byliśmy sami w domku. Po paru dniach coś zaczęłam przebąkiwać mojemu jeszcze-nie-mężowi (patrzył na mnie jak na aliena jakiegoś) aż w końcu zrobiliśmy "pokazówkę". Kilka razy. Dziś już wierzy w ec.![]()
Niestety ze względu na chore nerki jesteśmy jeszcze na jednorazówkach (częste posikiwanie) ale jest już coraz lepiej z tymi nerkami i przymierzam się do rezygnacji z jednorazówek (zresztą nie zużywamy ich wiele).
Ze względu na brak funduszy myślę o pieluszkach składanych+otulacze z polarku (sama uszyję). Jak myślicie-ile tego potrzeba na początek?





Odpowiedz z cytatem