Zazdroszczę Wam tego wysadzania z sukcesem Moje dziecię ma dopiero 3 tygodnie i jesteśmy dopiero od 3 dni na etapie dźwięków i tetry z pasem sumo, ale powiem szczerze, że mam trudności z wychwytywaniem sygnałów zapowiadających nadejście siusiu lub kupki. On ma szeroki asortyment min i gestów - od kręcenia się, poprzez pojękiwanie do szklanych oczek i zawieszenia wzroku. Zawsze reaguję dźwiękowo, gdy już siusia lub robi kupkę, ale jeszcze go nie wysadzam. Jakiś taki jeszcze według mnie zbyt giętki ten mój dzidzus i boję się, że zrobie mu krzywdę, bo jak go trzymam nad umywalką, albo toaletą to mi się dziwnie zwija i wygina na jeden boczek. Poradźcie, co robić? Wysadzać kierując się intuicją czy czekac az jako tako nabiorę wprawy w odczytywaniu sygnałów?