hej my też na EC odkąd Młodsza skończyła 3 miesiące. Na początku była nieziemska jazda, bo Mała sikała co 10 minut (!), a ja Ją skrupulatnie wysadzałam. Rany, ale był kocioł, założyliśmy pamiętnik i odnotowywaliśmy wszystko, udawało nam się max. 8-10 siuśków złapać do kibelka, qpki zawsze w pieluszkę lądowały. A 2 tygodnie temu - Mała miała jakieś 7 i pół miesiąca - nastąpił przełom, qpy pięknie sygnalizowane lądują w nocniku! Hurrra! Z siusianiem na ogół loteria, są momenty, kiedy wiem na pewno, że zrobi (po pobudce, po piersi, po chuście), ale sama nie sygnalizuje (albo ja nie umiem odczytac Jej subtelnych sygnałów). Niemniej cieszę się, że kilka razy sika tam, gdzie potrzeba i w brązie rzeźbi już w WC, bo spieranie pieluch nie jest tym, co tygryski lubią najbardziej, o noł...