witam!
kilka razy chciałam napisać ale widzę, że temat zamarł..
Zaczęłam moją przygodę z EC jakiś tydzień temu, gdy mój synek miał 4,5 miesiąca..
i jestem BARDZO zadowolona, ponieważ życie nasze wspólne stało się dużo łatwiejsze teraz (czyt. szkoda, że nie zaczęłam wcześniej )
Adaś miał ciągłe problemy z robieniem kupki (kolki, wzdęcia, zaparcia) a odkąd go wysadzam robi pięknie kupki, nie krzyczy z bólu jak to zwykle bywało
i niestety doprowadzało mnie do stosowania czopków glicerynowych..

Co do komunikacji - nie jest jeszcze 100%, chociaz juz zdazyły sie dwa dni z nie zmoczoną teterką, bo z pampersów juz zrezygnowałam a do tego czasu tylko tych uzywałam..
teraz tylko na spacer zakładam (chociaz czesto pozostaje suchy)

i co najlepsze, mieszkam z rodzicami i moja mama obserwowała mnie co robię, ostatnio Adaś został z nia, a ja poleciałam do siebie na piętro,
no i po pewnym czasie zaświtało mi w głowie "siusiu" wiec pobiegłam na dół i co widzę??
Adasia natrzymuje moja mama do umywalki

buziaki dla wszystkich bezpieluszkowych