Pokaż wyniki od 1 do 20 z 151

Wątek: Nasze doswiadczenia...

Mieszany widok

  1. #1
    Chustofanka
    Dołączył
    Nov 2009
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    356

    Domyślnie

    Witajcie,

    Jestem tutaj nowa.

    Mam 3 miesięcznego synka i powoli zaczynam go wysadzać.

    Mąż czasem patrzy się dziwnie, z wesołym uśmieszkiem jak z naszym maleństwem lecę do łazienki, ale nie jest przeciwny.

    Kilka drobnych sukcesów było a czasem po prostu brakuje mi cierpliwości zwłaszcza do wysadzania rano kiedy jestem nieprzytomna.

    Planuję tez przejść z pampersów na pieluchy wielorazowe. Na razie czytam na ich temat, zbieram informacje o cenach. Zastanawiam się też czy nie zaczać szyć samej.

    Pozdrawiam

  2. #2
    Chustomanka Awatar moniaaa
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Islandia
    Posty
    867

    Domyślnie

    witam!
    kilka razy chciałam napisać ale widzę, że temat zamarł..
    Zaczęłam moją przygodę z EC jakiś tydzień temu, gdy mój synek miał 4,5 miesiąca..
    i jestem BARDZO zadowolona, ponieważ życie nasze wspólne stało się dużo łatwiejsze teraz (czyt. szkoda, że nie zaczęłam wcześniej )
    Adaś miał ciągłe problemy z robieniem kupki (kolki, wzdęcia, zaparcia) a odkąd go wysadzam robi pięknie kupki, nie krzyczy z bólu jak to zwykle bywało
    i niestety doprowadzało mnie do stosowania czopków glicerynowych..

    Co do komunikacji - nie jest jeszcze 100%, chociaz juz zdazyły sie dwa dni z nie zmoczoną teterką, bo z pampersów juz zrezygnowałam a do tego czasu tylko tych uzywałam..
    teraz tylko na spacer zakładam (chociaz czesto pozostaje suchy)

    i co najlepsze, mieszkam z rodzicami i moja mama obserwowała mnie co robię, ostatnio Adaś został z nia, a ja poleciałam do siebie na piętro,
    no i po pewnym czasie zaświtało mi w głowie "siusiu" wiec pobiegłam na dół i co widzę??
    Adasia natrzymuje moja mama do umywalki

    buziaki dla wszystkich bezpieluszkowych

  3. #3
    Chustomanka Awatar neverendingstory
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Rzeszów
    Posty
    1,190

    Domyślnie

    ja się też podzielę moimi doświadczeniami

    wysadzanie praktykujemy odkąd mała w miarę siedzi czyli od jakiś 2 miesięcy. Na początku to było takie "łapanie" siuśków i kupki, czasem udawało się do nocnika, ale pieluchy były regularnie mokre (czyli zmieniane przy każdym wysadzaniu). Wysadzać staram się regularnie - co godzinę - jeśli jesteśmy w domu lub gdzieś w pomieszczeniu z łazienką. I od jakiegoś czasu obserwuję efekty: po wysadzeniu na nocnik niezależnie od tego czy pielucha mokra czy sucha mała robi siku do nocniczka kupka często również w nocniczku, ale zdarza się, że się nie zorientuję... dziennie mała moczy 3-5 pieluch, co uważam za wielki sukces no i wydaje mi się że zaczyna komunikować, tzn nagle zaczyna płakać, marudzić, a nie ma ku temu powodu innego - wtedy wysadzam i faktycznie nocnik pełny

    fajne to!!!
    moje lwice: Jadzia -05.08.2000, Justynka - 15.08.2009

  4. #4
    Chustonoszka Awatar Sylaba
    Dołączył
    Feb 2010
    Posty
    144

    Domyślnie

    A my na początku naszej przygody nocnikowej jesteśmy. Nocniki w liczbie 2 posiadamy od tygodnia i mamy kilkanaście sukcesów ( wczoraj np. 1 x kupka i 5 x siusiu).Do wysadzania przygotowywalam się systematycznie, najpierw 3 m-ce temu przeszliśmy na wielorazówki, potem zaczęłam obserwować juniorka żeby wyłapać sygnaly kiedy siusia i musze przyznac ze zdziwieniem że sa one w większości bardzo wyrażne tylko że zostaje nam ułamek sekundy na reakcję i nie zawsze zdążymy. poza tym wysadzam małego zawsze po spaniu i dużym ssaniu w większości przypadków łapiemy wtedy siusiu.
    juniorek ma teraz 6 m-cy, wiem że trochę się spóźniliśmy z EC i że nie jest to 100% EC ale mam nadzieję, że malymi kroczkami nadrobimy zaległości
    Mama dwóch super chłopaków : Pawełka - raczka (07.1999), Daniuszki - skorpionka (11.2009) i maleństwa, które byłoby rybką (11.2008)

  5. #5
    Chustomanka Awatar emmaline
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    1,457

    Domyślnie

    Sylaba - itak fajnie macie, że wiecie kiedy siusia - my wiemy kiedy kupa będzie, ale to max raz dziennie tylko jest, a zasikanych pieluch mnogo :/
    Weronika Magdalena 09.10.09 http://weronikamagdalena.blog.pl

    czekamynaczerwcowegochłopca2017

  6. #6
    Chustomanka Awatar mama-donna
    Dołączył
    Apr 2010
    Miejscowość
    Dania-Løsning, Polska-Kędzierzyn-Koźle/Nysa
    Posty
    993

    Domyślnie

    To ja też się pochwalę. Zaczęłyśmy próbować jak mała miała trochę ponad 2 miesiące. Problem był taki, że się strasznie buntowała na miseczkę czy umywalkę czy cokolwiek do czego tzreba było wysadzić. tak jaby nie odpowiadała jej pozycja, więc łapałyśmy siuśki na przewijak i kupkę też. Generalnie od kiedy zaczęłyśmy to może trzy kupki poszły w pieluchę Ale do czeg zmierzam...był bunt wysadzania, więc był przewijak. Potem po jakimś czasie przez kilka dni było bardzo dużo zajęć, wyjazdów, odwiedzin i jakoś się wszystko posypało i magicznie siiii...siii... pojawiało się tylko przy okazji jak widziałam, że mała siusia (Często wietrzymy się bez pieluchy) Ale Wczoraj mnie natchnęło ponownie. Widziałam, że zbliża się kupka no i poszłyśmy na przewijak, lecz mała się coś zabrać do tego nie mogła i ja wpadłam na pomysł, że skoro leży z gołym zadkiem i zaraz się zacznie to spróbujemy się wysadzić i poszło jak z płatka - kupka w kibelku no i pokupkowe siuśki też. Mała ma teraz 3 miesiące i nagle przestało jej wysadzanie przeszkadzać. Uciekły nam wczoraj tylko 3 siuśki za dnia. W nocy pielucha, ale małą nie sika w nocy albo tylko raz. Jestem w szoku, że potrafię wyłapać sygnał na siuśki nawet jak jestem oddalona i jest cicho to słyszę to typowe stęknięcie i taką ciszę po tym, jak przestaje się na chwilę ruszać i gaworzyć. Dzisiaj uciekły nam jedne, ale mała nie chciała siknąć przed wyjściem na basen no i nie utrzymała aż do przyjazdu. W basenie pewnie też siknęła ale po jedzonku i przed spaniem załatwiłyśmy sprawę do klopika na basenie Póki co śpi i pielucha sucha Jestem totalnie pod wrażeniem i cieszy mnie to bardzo, że potrafimy się tak dogadać. No i mąż nie patrzy już z pod byka i nawet sam powiedział, że tez będzie się starał jak mnie nie będzie w domu. A babcie są pod wrażeniem

  7. #7

    Domyślnie

    hej my też na EC odkąd Młodsza skończyła 3 miesiące. Na początku była nieziemska jazda, bo Mała sikała co 10 minut (!), a ja Ją skrupulatnie wysadzałam. Rany, ale był kocioł, założyliśmy pamiętnik i odnotowywaliśmy wszystko, udawało nam się max. 8-10 siuśków złapać do kibelka, qpki zawsze w pieluszkę lądowały. A 2 tygodnie temu - Mała miała jakieś 7 i pół miesiąca - nastąpił przełom, qpy pięknie sygnalizowane lądują w nocniku! Hurrra! Z siusianiem na ogół loteria, są momenty, kiedy wiem na pewno, że zrobi (po pobudce, po piersi, po chuście), ale sama nie sygnalizuje (albo ja nie umiem odczytac Jej subtelnych sygnałów). Niemniej cieszę się, że kilka razy sika tam, gdzie potrzeba i w brązie rzeźbi już w WC, bo spieranie pieluch nie jest tym, co tygryski lubią najbardziej, o noł...
    '08, '09, '11, '13

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •