-
Chustofanka
Nie wiem, czy to EC, ale próbuję dać Wojciowi możliwość wypróżnienia się poza pieluszkę. Dotyczy to dnia. Na początku, chyba miedzy 7 i 8 miesiącem, kiedy siadanie było wielką atrakcją a w związku z rozszerzaniem diety mieliśmy raczej jasne i sygnały zbliżającej się kupy wysadzałam go raz na jakiś czas na nocnik. I mieliśmy kilka "sukcesów". Wkrótce Wojtuś zaczął przemierzać świat na czterech kończynach a pod koniec 9 miesiąca stawać i chyba uznał, że nocnik a w każdym razie siedzenie na nim to obciach, bo do dziś mi z niego zwiewa. Wobec czego proponuje mu siusianie na stojąco do miseczki, która okazuje się u nas bardziej funkcjonalna niż wielki nocnik. Było już całkiem fajnie, zwłaszcza po wstaniu ze spania i przed kąpielą oraz od czasu do czasu na dworze, ale od ponad tygodnia widzę, że Wojtusia (rok i trzy tygodnie) drażni widok miseczki, odsuwa ją i idzie sobie. Może to przez to, że uniemożliwiałam mu wsadzanie łapek w siuśki? Woli siusiać obok a na dworze zajmie się wszystkim byle nie stanąć na chwilę z uchyloną pieluchą. Wydaje mi się, że ma chłopak zadatki na wczesne (no, bez przesadyzmu) wyjście z pieluch, bo potrafi robić sobie dość długie przerwy w siusianiu (raz nawet 12 nocnych godzin) i przed wysikaniem się sprawia wrażenie, że wie co stanie się za chwilę. Przed nami dzień a może dwa na wsi, z dużym i nie najeżonym szkłami i psimi kupami (jak na moim osiedlu
) trawnikiem. Jak dopisze pogoda to pochasa dzieć w stroju Adama a ja może przyjrzę się uwazniej jego zwyczajom i czegoś się nauczę. Pozdrawiam!
A może macie jakieś wskazówki dla nas?
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum