-
Chusteryczka
Re: Nasze doswiadczenia...
Franek ma już 4 miesiące, pierwsze próby łapania kupy mieliśmy już miesiąc temu - od razu się udało. Niestety było to szczęście początkującego i każde kolejne wysadzanie kończyło się wielkimi uśmiechami do lustra w łazience nad umywalką. No i co tu dużo mówić zniechęciłam się. O łapaniu siku w dzień to nawet nie myślałam. Ostatnio jednak zakupiłam książkę "Pożegnanie z pieluchami" no i czytam też o waszych doświadczeniach no i dowiedziałam się że jak dzieć wierci się w nocy to może być na siusiu. Więc 3 dni temu Franek się wierci niemiłosiernie, mąż do mnie 'wysadzamy!'. No i wiecie co, pewnie wiecie
Mały zrobił siku
- była 22.30, miał ciągle suchą pieluchę po kąpieli o 19. Co więcej po siku poszedł spać i wcale jeść mu się nie chciało. No więc z zapałem postanowiliśmy powtórzyć to po następnym przebudzeniu. O 3 obudził się na karmienie, wcześniej zrobił siku do miseczki. O 5 obudził się, zrobił siku i właściwie tylko troszeczkę zjadł, więc chyba raczej chciało mu się siusiu. I tym sposobem do 5 rano mój czteromiesięczniak spał w suchej pieluszce. Po czym poszedł jeszcze spać i wstał o 6.30, kiedy normalnie to od tej 5tej musi spać z nami w łóżku bo się wierci i marudzi w swoim łóżeczku. Następnego dnia siku było 2 razy do miseczki - też po spaniu. Następnej i kolejnej nocy także 2 siku do miseczki. Niestety nie udało się złapać tego przed pierwszym nocnym karmieniem ale i tak uznaję to za wielki sukces i mam zamiar wysadzać dziecko w nocy. W dzień niestety nie widzę sygnałów, ale po spaniu też będę próbowała. Dziękuję Wam dziewczyny, szczególnie Tobie mamoalexa
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum