Witam! To i ja sie dopisze i przy okazji zasiegne porady. Stosujemy EC od jakis 2 miesiecy. U nas zaczelo sie od tego, ze zauwazylam, ze Maly robil siusiu zawsze jak mu zakladalam nowego pampersa. Wtedy mnie to troche irytowalo, ale zachowywalam usmiech na twarzy i mowilam, cos w stylu : zrobiles sisi? - a on byl z siebie bardzo zadowolony. Doszlo do tego, ze po jego usmiechu rozpoznawalam, ze zrobil. A potem przeczytalam o EC i nie zastanawiajac sie dlugo zaczelam synka wysadzac a on juz wiedzial co to jest sisi i robil jak "na zawolanie" . Z kupka tez nie bylo problemu bo latwo bylo rozpoznac kiedy sie przymierza do zrobienia i robil wlasciwie raz czy dwa razy na dzien. Potem przeszlam calkowicie na pieluchy wielorazowe, stosujac je nawet w nocy. Takze gdzies na poczatku 4tego miesiaca byly dni kiedy to udawalo nam sie zmoczyc gora 1-2 pieluchy w ciagu doby! Bylam naaaprawde dumna i powoli oswajalam otoczenie z naszym "zachowaniem" (kto juz to robil, wie o czym pisze . Niestety ostatnio znacznie pogorszyla sie nasza komunikacja. Tak jak wczesniej sygnalizowal glosnym marudzeniem, ze chce zalatwic swoje potrzeby, tak teraz pochloniety nauka przemieszczania sie z miejsca na miejsce zupelnie sie zapomina. Puszczony na kocyk bez pieluszki potrafi zrobic siusiu kilka razy pod rzad a i kupka tez mu sie czesto zdarza. W nocy tez jest znacznie gorzej, chociaz zamiana naocniczka na pojemniejsza miseczke i wysadzanie na lezaco znacznie poprawilo "lapalnosc siusikow" . Prosze wiec doswaidczone mamy o pomoc. Jak naprawic nasza komunikacje? Czy po prostu przeczekac ten etap, czy moze zastosowac jakies "sztuczki"? Jak sobie radzilyscie w takich sytuacjach?
Pozdrawiam
Aga