dopisze sie i pochwale ze moje 4 miesieczne dziecko od prawie 2 tygodni korzysta z nocnika a ja jestem ciagle w szoku ze to dziala zaliczam sie do grona niedowiarkow ( jeszcze do niedawana ). czytalam o EC i w pierwszej chwili ( przed porodem ) stwierdzialam ze to chyba niemozliwe a na pewno bardzo trudne i czasochlonne. nastepnie zakochalam sie w pieluchach wielo ale niestety bez wzajemnosci bo okazalo sie ze Zwirek jest na nie uczulony posiadajac juz pewna wiedze o pampersach na prawde cierpialam zakladajac mu je. wiec pewnego dnia stwierdzialam ze nie moge mu ich zakladac. i tak zaczelam czytac i czytac... po kilku tygodniach " odglosow" wysadzilam go na kupe i oczy mi wyszly z orbit jak sie udalo. nadal myslalam ze to przypadek ale to trwa do dzis!!! pozniej dolaczyly siki ktore lapie tak w ok 70%! jestem przeszczesliwa! doslownie ze 3 dni chodzilam w euforii wrecz! jeszcze kilka miesecy temu nie podejrzewalabym ze mozna byc tak szczesliwym z powodu kupy wlasnego dziecka kolejny zlapany sik czy kupa pozytywnie mnie nakrecaja i juz nie umiem przestac tylko nie mam jeszcze patentu na noc.
acha! niektorzy ludzie mi niedowierzaja albo mowia ze go tresuje ale ja oczywiscie mam to gdzies. za to niemaz jest z nas dumny a to najwazniejsze