Dzisiaj zachustowałam koleżankę
Od jakiegoś czasu wspominała, że chciałaby spróbować.
Dzisiaj przyjechali z maluszkiem i poszło jak po maśle.
Kilka prób na sucho,a potem już z żywym wkłademMaleństwo od razu poleciało w kimono
No i mamy nowego chuścioszka!
Pożyczyłam im lniane motylki i wrócili do domku. Oby tam, chustowanie szło równie świetnie.
Cieszę się tym bardziej, że ostatnio złapałam mega doła jak zobaczyłam zdjęcie znajomego na NK z dzieckiem w wisadle i na dokładkę przodem do świata. Dodając komentarz, z linkiem na KK, zobaczyłam kolejnego dumnego tatę w w/w konfiguracji
![]()




, zobaczyłam kolejnego dumnego tatę w w/w konfiguracji
Odpowiedz z cytatem
ja tez bardzo sie ciesze z kazdej zachustowanej mamy i taty, oby tak dalej, to w Bytomiu powstanie chustowe zaglebie
2 + 7 (2005-2018)
