Kochane jesteściedzięki
barrbarra - pojechaliśmy na Mlociny, to 15 minut autetm od domu. W tamtą strronę zapakowaliśmy go jak rozpoczął swoją ranną drzemkę, z 1,5 godziny połaziliśmy (Kacper nadal spał w chuście), a wracaliśmy jak się obudził. Na początku dość mocno płakał, ale potem jakby zaczął mnie dostrzegaći już tylko bardzo mocno jęczał.Więc jest postęp, choć nie mogę tego zaliczyć do bezproblemowej jazdy autem. Za tydzień wypróbujemy większy dystans
![]()



dzięki 

Odpowiedz z cytatem

