Dziś chwilkę przed 14 w Parku legionów w Łodzi minęłam 2 razy mamę z dzieckiem... W czymś bordowym, chyba w nosidle ergonomicznym (tak mi się wydaje, że to nosidło, było pod połami kurtki).
Ja szłam z beżowym wózkiem, w białej kurtce.
Przyzna się któraś?



Odpowiedz z cytatem
Tak myślałam ale na zdjęciu masz dłuższe włosy albo mi się wydawało...ja zresztą też niedawno ścięłam. Muszę uaktualnić avatarek .Byliśmy w bordowym leosiu storcza ale faktycznie pochowanym
Jeszcze do tego w czarnym golfiku dla dwojga, więc totalna zmyła. No szkoda, że się nie zgadałyśmy, choć i tak długo nie zabawiłam, bo Piotruś miał tego dnia bunt chustowy
...chyba ząbki przyszłe Go już bardzo męczą, bo nic Mu już nie pasuje...
Na co dzień na zewnątrz noszę soczewki, tylko w domu okulary i jak muszę szybko wyjść. To do zobaczenia ale już po weekendzie, bo wyjeżdżamy 