Pokaż wyniki od 1 do 20 z 73

Wątek: wkurza mnie to!---> podróbki chust

Mieszany widok

  1. #1
    Chusteryczka Awatar Olik
    Dołączył
    Dec 2008
    Miejscowość
    Pomorze Gdańskie
    Posty
    2,421

    Domyślnie

    Ja byłam ofiarą niewiedzy i kupiłam samoróbkę płócienną. To była katastrofa i tylko upór mojego męża sprawił że poszukałam kogoś kto na wiązaniu się zna i pokazał mi PRAWDZIWĄ chustę do noszenia dziecka.

  2. #2
    Chustopróchno Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Krapkowice
    Posty
    12,878

    Domyślnie

    a ja znam dziewczynę która nosiła w wiązance lnianej... ja tam ją podziwiam, bo jak macnęłam jednocześnie jej szmatę i mojego bambusa... ech... no i dziewczyna już nie nosi
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  3. #3
    Chustoguru Awatar JoShiMa
    Dołączył
    Jan 2010
    Posty
    6,642

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mayka1981 Zobacz posta
    a ja znam dziewczynę która nosiła w wiązance lnianej... ja tam ją podziwiam, bo jak macnęłam jednocześnie jej szmatę i mojego bambusa... ech... no i dziewczyna już nie nosi
    Ja nosiłam i to sporo. Sęk w tym, że te lniane to jeszcze nie takie najgorsze (w porównaniu ze zwykłym płótnem bawełnianym) tylko na początku pancerne. Nosiłam kilka miesięcy (wcześniej w elastycznej). Jak mi dziecko podrosło z wygody przerzuciłam się na MT (szybciej się wkłada i wyjmuje) i nosze do dziś

  4. #4
    Chustoholiczka Awatar Limonka
    Dołączył
    Jul 2010
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    5,448

    Domyślnie

    Moją pierwszą chustą był elastyk... od pentelki. Kupiony ze względu na cenę i po to, żeby zobaczyć czy obie z córką polubimy noszenie. Nie uważam tego za zły wybór - elastyk to elastyk Nauczyłam się motać, oswoiłyśmy się z noszeniem i ta wyjątkową bliskością. Dopiero wtedy zaczęłam szukać "porządnej" tkanej chusty - no i mam Hopka! Miłość chustowa pozostała ta sama bez względu na metkę

    Jestem zdania, że jeśli ktoś naprawdę chce nosić i nosi nawet w "prześcieradle" to niech nosi!

  5. #5
    Chustoguru
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Bydgoszcz
    Posty
    7,056

    Domyślnie

    Niestety dość często na warsztaty trafiają mamy z własnymi chustami. Ostatnio na 5, 4 miało z allegro cud-malina za 59zł. Zawiązać od biedy uda się, ale nosić... NIE!!! Po chwili wszystko mnie bolało, Tymianek też nie wyglądał na szczęśliwego.
    Przed chwilą odpisałam e-mail kolejnej mamie, która padła ofiarą prześcieradła. I w ten sposób wiele osób zniechęca się do chust...

  6. #6
    Chusteryczka Awatar anoli85
    Dołączył
    Jun 2010
    Miejscowość
    Żory
    Posty
    1,862

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez annya Zobacz posta
    I w ten sposób wiele osób zniechęca się do chust...
    właśnie to najbardziej mnie boli
    kurcze NFZ do każdego porodu powinien dawać zamiast paczki reklam CHUSTĘ

  7. #7
    Chustoholiczka Awatar erithacus
    Dołączył
    Mar 2008
    Miejscowość
    Tczew
    Posty
    3,315

    Domyślnie

    Słuchajcie, a może skoro teraz taki boom chustowy w mediach, to może to dobra okazja na akcję "stop podróbkom"?
    Wierzę, że wspólnie uda nam się coś wymyślić i wprowadzić w życie.
    No bo kurcze, to naprawdę zaczyna się robić problem.






    Czasem mnie nie ma. Można mnie złapać na maila: [mój nick z forum] @ tlen.pl


  8. #8
    Chustofanka Awatar charlie
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    Piaseczno
    Posty
    257

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tomeki2009 Zobacz posta
    właśnie to najbardziej mnie boli
    kurcze NFZ do każdego porodu powinien dawać zamiast paczki reklam CHUSTĘ
    Zaiste słuszna koncepcja!

    Ja jako początkująca trochę bałam się kupić chustę niemarkową. Po prostu uznałam, że jeśli się nie sprawdzi, to sprzedam i tyle. Wtedy jeszcze nie wiedziałam o forum, nie znałam recenzji chust. Kupiłam "błękitny poranek" LL (na stronie LL, a nie na Allegro). Jakoś elastyczne mnie nie przekonywały. Zaczęłyśmy się motać w tkaną, jak córa miała 2 tygodnie. Mimo, że chusta niezłamana, a ja niezdarna w motaniu, to córa szczęśliwa była. To dodawało mi chęci Jak już trafiłam tutaj i przeczytałam recenzje chust (nie wszystkich of kors ), to kupiłam Nati. Teraz jesteśmy szczęśliwsze

    Sama się odstawiła po roku, 4 miesiącach i 2 dniach

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •