Nie byłam na Potterze w końcu..Bo po pierwsze Natka też mi jakiś kataros załapała (chociaz tak do końca nie wiem co to..bo nic jej z noska nie leciało, tylko zatkany miała) i nie chciało mi się samejW ramach pociechy mąż mi kupił HP i księcia pół krwi na dvd wiec wczoraj ogladaliśmy
![]()
Myslałam, ze już ok a dziś Mołoda obudziła się dziś znów z zatkanym nosem mimo ze mocno udało mi sie obniżyć temp i i nawilżacz był włączony prawie cały czas. Ale dla odmiany odciągnełam rano sporo kataru i nie był taki przezroczysty tylko mulasty (z tym, ze ja zawsze jej odciagałam z noska takie cusie) wiec nie wiem czy jej sie po rpostu odetkało czy ja katar na dobre łapie..ech
Nie wiem czy ona przypadkiem nie zmarzła??? bo jak nad ranem ja pod swoją kołdrę wzięłam to ładnie spała![]()




Odpowiedz z cytatem
