Dziewczyny, ja też dziękuję za spotkanie . Tyle rozkrzyczanych buziek na raz moje cztery kąty nie gościły jeszcze . Było głośno, ale miło . A gospodarz Franek po spotkaniu padł w poprzek kanapy jak długi .
A na dodatek całkiem niechcący niespodzianie wpadły w moje ręce piękne pawie - dzięki agucha , dziś dla odmiany zamotam się na kurtkę .