Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 21 do 32 z 32

Wątek: moja teściowa doznała szoku, czyli od kiedy dziecko się cieszy jak zobaczy mamę motającą się?

  1. #21

    Domyślnie

    na sam widok mamy machającej chustą Zośka bardzo pozytywnie reagowała mając kilka miesięcy. Ale niesamowite emocje we mnie wywołała sytuacja, kiedy to mój Dzieć przekochany, mając 14 mies. sam wziął chustę do ręki, przyniósł do mnie i mówi "mama mama opa opa" Łzy stanęły mi w oczach

    no i jeszcze jeden motyw mi się przyplątał. Zośka jakiś miesiąc temu spacerowała sobie po mieszkaniu z ulubionym misiem. Po chwili podchodzi do mnie w jednym ręku trzymając tegoż misia a w drugim mój szal (taki pod szyję) i wyciąga do mnie łapki. Pytam ją czy chce, żebym misia zawiązała w chustę? i wiążę jej tego misia, a ona taki boski uśmiech na całą japkę niesamowite uczucie! a mając już misia zamotanego na sobie spacerowała dalej całując go czule po główce co jakiś czas. ech, muszę powiedzieć, że to był miód na moje serce. I teraz jestem już zupełnie pewna tego, że Zoś będzie nosił w chuście swoje dzieci
    Ostatnio edytowane przez eduardaS ; 01-11-2010 o 23:24
    Zoś 2009 i... Ktoś 2014

  2. #22
    Chustofanka Awatar Nastka55
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    Suwałki
    Posty
    449

    Domyślnie

    jakie to slodkie
    Natalia mama Mikołaja (09.07.2010)

  3. #23
    Chustomanka
    Dołączył
    May 2009
    Posty
    1,081

    Domyślnie

    Moja - noszona od początku - zaczęła reagować (pozytywnie) na chustę ok. 2-3 miesiąca, jak dobrze pamiętam...
    A teraz ma 13 miesięcy i okazuje dziką radość na widok szmaty - pisk, machanie łapkami, tańce i oczywiście uwielbia zabawy z chustą

  4. #24
    Chustonoszka Awatar sylwiado
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    okolice Poznania
    Posty
    112

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez eduardaS Zobacz posta
    Zośka jakiś miesiąc temu spacerowała sobie po mieszkaniu z ulubionym misiem. Po chwili podchodzi do mnie w jednym ręku trzymając tegoż misia a w drugim mój szal (taki pod szyję) i wyciąga do mnie łapki. Pytam ją czy chce, żebym misia zawiązała w chustę? i wiążę jej tego misia, a ona taki boski uśmiech na całą japkę niesamowite uczucie! a mając już misia zamotanego na sobie spacerowała dalej całując go czule po główce co jakiś czas.
    Widzisz jaką masz mądrą córeczkę
    A gdy sobie wyobraziłam Twoją Zosinkę z zamotanym i całowanym w łepek miśkiem bardzo się wzruszyłam. Niesamowite, jakich emocji mogą nam dostarczyć nasze dzieciaki.
    Sylwia, mama potrójna

  5. #25
    Chustoholiczka Awatar brikola
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    3,607

    Domyślnie


    mój sobie wybiera która chustę dzisiaj
    ogólnie bardzo dobrze zawsze reagował, choć chyba nie a tak emocjonalnie. Ale śmieszne było to ze jak wychodziłam do pracy to wystarczyło jak był śpiący, ze mąż położył Mu chustę koło buzi i On zasypiał

  6. #26
    Chustodinozaur Awatar jul
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    zachodnie podwarszawie
    Posty
    15,561

    Domyślnie

    zazdroszczę, Mój malec płacze jak tylko zaczynam go motać - choć cały czas liczę, że to się zmieni (już i tak jest lepiej). U jego siostry nie widziałam jakichś reakcji na sam widok chusty czy motania, a noszona była od drugiego miesiąca życia - może za mało?
    żona TEGO Jaśka
    mama julówny (styczeń 2009), julińskiego (sierpień 2010), julowego (luty 2013) i julinka (kwiecien 2018)

  7. #27
    Chusteryczka
    Dołączył
    Jan 2010
    Posty
    2,769

    Domyślnie

    moja mała sie cieszy i to bardzo, bo kuma wtedy o co chodzi, w momencie jak kladę ją na środku rozłożonej chusty i jak zwijam w tobołek to uśmiech nie schodzi z buźki, fajne to, do momentu jak juz znajdzie sie na tych plecach, i najlepszą rozrywka jest ciągniecie mamy za wlosy
    K. 2009M. 2012

  8. #28
    Chustofanka Awatar Nastka55
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    Suwałki
    Posty
    449

    Domyślnie

    ja w tobolek nie umiem malego zlozyc biore wiec za paszki razem z chusta i zarzucam a mlody tak wtedy sie smieje ze hej chyba łaskotki ma straszliwe.
    Natalia mama Mikołaja (09.07.2010)

  9. #29

    Domyślnie

    pamietam jak moja starsza uwielbiała być noszona, te pierwsze oznaki radości były cenne, bo rodzinie wreszcie wytrąciły argumenty na to, że chustowanie=męczenie, a potem jak mała zaczęła mówić ,czyli jak miała rok, to już sama mogła zatwierdzić

  10. #30
    Chustoholiczka Awatar Dorocie
    Dołączył
    Oct 2010
    Miejscowość
    było Warszawa, teraz Żyrardów
    Posty
    3,848

    Domyślnie

    moja teściowa ma sprzeczne opinie co do opieki nad dzieckiem, zwłaszcza moim
    jak zobaczyła mnie pierwszy raz z córką w chuście to była wściekła i powiedziała, że wolałaby tego nie widzieć ;(
    mam nadzieję, że jej się odmieni opinia na temat chust, na razie słyszeć o tym nie chce ("przecież macie taki dobry wózek")
    Różyczka'10 Anielka'13 (*) Jaś'15

  11. #31
    Chustofanka Awatar klincus
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    203

    Domyślnie

    Moja prawie od samego początku uspokajała się na widok matki (lub ojca szanownego) motającej się w chustę . Teraz jesteśmy na etapie rozdawania uśmiechów przy wkładaniu w 2x

  12. #32

    Smile

    Moje maleństwo, pół roczku, potrafi się uspokoić jak tylko widzi, że chustę biorę - wie co je czeka

    Natomiast starsza córka - cztery latka, teraz już rzadko noszona (czasem przez ojca na wieczornych spacerach), jak zaczęliśmy nosić młodszą to znalazła sobie kawałek materiału i nosiła misie. Stanowiłyśmy taki dułet na spacerach - ja z dzieckiem w chuście i ona z misiem w chuście
    Mama Kaliny (05.10.2006) i Gaji (06.04.2010)
    www.niezlamama.blogspot.com
    www.archtipi.pl

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •