I my po testach kieszonki "słoniowej" z welurkiem wewnątrz, z dwoma bambusowymi wkładami. Testowała 5-miesięczna Lila o wadze niespełna 6 kilo, więc raczej drobne dziecko.

Pierwsze wrażenie - pul niewiarygodnie cienki, miękki i wiotki. Pieluszka zgrabna, cieniutka, założona z jednym wkładem wygląda "jak jednorazówka".
Przy pierwszym założeniu miałam trochę problemów z dopasowaniem i ułożeniem pieluszki - założyłam pieluszkę z jednym wkładem spiętą na najmniejszy rozmiar. Trudno było mi też dopasować w pasie tak, żeby nie było luzów przy chudych nóżkach. Przez cienkość pieluszki miałam trudność z takim ułożeniem wszystkiego, żeby strona wewnętrzna nie wywijała się na zewnątrz. Dodatkowo wyjaśniam, że to nasze pierwsze testy czegokolwiek w życiu i straszliwie się stresowałam, żeby nie zniszczyć pieluszki. Z tych nerwów musiałam coś zrobić nie tak, jak trzeba, bo niestety, nastąpił przeciek, ale od razu podkreślam, że dodatkowo Testerka zapadła w dużo dłuższą niż zwykle drzemkę, i jeszcze ułożyła się na boczku, a przy nóżkach miała luzy.
Drugie użycie było już spokojniejsze, użyłyśmy drugiego wkładu i udało się dużo lepiej całość spasować - efekt dużo lepszy od poprzedniego, pielucha wytrzymała bez przecieków, ale krótko, bo Testerka dała znać, że idzie grubsza sprawa i pielucha została w związku z tym`zdjęta
Korzystając z upałów udało nam się również w przysługującym nam czasie użyć pieluszki trzeci raz, z dwoma wkładami, spiętą na średni rozmiar, założyłam tym razem jak stary wyjadacz, dopilnowałam, żeby wewnętrzna warstwa była na pewno w środku, tak zapięłam, żeby przy nóżkach było jak trzeba. Pielucha wytrzymała ponad 3 godziny, w tym jazdę w foteliku samochodowym kursem szkoła-przedszkole po starszaki. Przeciek się nie zdarzył.

Gdybym teraz coś dokupowała, myślę, że taka kieszonka w wersji z polarkiem trafiłaby do naszego zbiorku. Podoba mi się jej cienkość, zgrabność, węższy w kroku krój, imponująca szybkość schnięcia. Myślę, że ta zaskakująca w pierwszej chwili cienkość pulu powoduje, że trzeba się pieluszki "nauczyć", ale na pewno warto, bo to najcieńsza pieluszka, jaką miałam w rękach i fajnie leży na małej pupce.
MoniceK gratuluję wyrobu, dziękuję za możliwość testowania, życzę powodzenia i... zbieram kasę na`zakupy.