wow ale temat - pieknie
normalnie sie wzruszylam ...
a dopiero polowe przeczytalam ... ciekawe co bedzie przy nastepnej polowce ...
wow ale temat - pieknie
normalnie sie wzruszylam ...
a dopiero polowe przeczytalam ... ciekawe co bedzie przy nastepnej polowce ...
pamiętam pierwsze spotkanie w ikei w Katowicach , miałam wtedy bonsai przekazać testowego podeagi i przy okazji chustospotkanko sie zrobiłooglądałam ostatnio fotki z tego spotkanka
![]()
a tak w ogóle często żałowałam że nie mieszkam w warszawie tam wtedy było mnóstwo możliwości spotkań a tu w Katowicach nic a teraz mamy swoje spotkania
fajnie było i teraz też jest fajnie , jestem tu już długo ale ja taka szara myszka jestem i niewiele osób mnie pewnie kojarzy
Niezmiernie się cieszę, iż nie trafiłam na ten wątek wcześniej, po swym zarejestrowaniu się na forum. Dwa razy zastanowiłabym się nad rozpoczęciem nowego tematu, ba!- czy odważyłabym się w ogóle odezwać? W kontekście niektórych wypowiedzi, które tu przeczytałam, można by to uznać za brak pokory, którą winna odczuwać Chustonówka. Zatem dobrze, iż byłam w kwestii tych sądów ignorantką.
Pewnie jeszcze długo będę figurować tu jako ta najniższa w hierarchii. Piszę z rzadka, bo czas nie pozwala. Czytam za to mnóstwo- ten watek był bardzo ekscytujący. Parę razy zrobiło mi się nieprzyjemnie. Parę razy z lekka krew we mnie zawrzała, bo z podobnym podejściem potraktowania nowych członków forum jako "maluczkich" się jeszcze nie spotkałam. Ja na ogól dość niepokorna jestem, zwłaszcza wtedy, gdy ktoś pokorę mi nakazuje, poza tym mam już swoje lata, to chyba zaczynają mi się wzmacniać te utrudniające porozumienie z bliźnimi cechy. Przeto wybaczcie starszej kobiecie (mimo iż tak świeżo tu nazwana jestem), wybaczcie tym bardziej, że ochłonęłam, przemyślałam i cóż- w pełni rozumiem Waszą nostalgię za dawnymi czasami, obecnością starych e-Przyjaciółek, których nie spotykacie w realu... i tęsknotę za pewną elitarnością, poczuciem przynależenia do wąskiego grona wtajemniczonych- też rozumiem
.
Oczywiście, że jest tu teraz tak anonimowo przez tłum wypełniający to miejsce, że to nieco przytłacza. Ja jestem takim szarakiem, którego jeszcze pewnie nikt z niczym nie kojarzy, poza może tymi miłymi Osobami, które tak życzliwie pomogły mi odpowiadając na założonych przeze mnie wątkach. Z radością stwierdzam przeto, że w praktyce jesteście mniej nieprzystępne niż w teorii, drogie Panie o mocno zaawansowanym stażu. Bo nie zostałam surowo ofuknięta i potraktowana tylko stosownymi linkami, wykazującymi mi niezbicie, iż wałkuję temat już "przerabiany wcześniej". Ba, nawet na jednym z owych wątków parę osób wyraziło przekonanie, że fajnie, iż temat się pojawił
.
Zatem finalizując- powiem tyle- bardzo chętnie pogoszczę się tutaj, by nie rzec- zadomowię. Ubolewacie, że "kiedyś... to było szczególnie miejsce...". Nadal jest- zapewniam. Nie zamierzałam się tu rejestrować, tylko poczytać, rozpoczynając naszą przygodę z chustą. Czytałam, czytałam... W pewnym momencie uświadomiłam sobie, że mimo absolutnego braku czasu, zarejestrowania już na dwóch innych forach, które bardzo lubię i na nie już kradnę za dużo czasu Rodzinie... chcę być i tutaj. Porozmawiać na nieco innym poziomie, poczuć, iż to nie jest coś, co nazwę "stratą czasu". Wyraźnie widzę, iż mogę się tu rozwinąć i wzbogacić, co cenne dla mnie szczególnie teraz, gdy siedząc non stop z moją Dwójeczką w domu, czasami mam poczucie, iż uwsteczniam się w tempie zastraszającym. Już wiem, ze to, jak wychowuję moje Dzieci zwie się "AP"- jak miło dowiedzieć się, iż ktoś taką filozofię rodzicielstwa nazwał i opisał. Ciesze się, że nie jest to li tylko forum chustowo- pieluszkowe. Krytykowałyście tu chwilami mnogość tematów nie dotyczących chust, np. dział "WOW"... Ja się cieszę!- czy wiecie, jak rzadkim pytaniem na forach rodzicielskich jest to "co teraz czytacie?"?! Co prawda, u mnie jest to obecnie... "Twój Styl"(nie ogarniam większych objętości w tej chwili
), ale jak miło, że jest taki wątek
! Albo "Jakiej muzyki słuchacie?"... co prawda, już padła i Kate Bush i Dead Can Dance, a ja obecnie słucham jedynie dziecięcych składanek i wyciszającej moje Potwory Enyi (juz jej nie cierpię
!)... No, ale jak fajnie wiedzieć, ze jak odkurzę znów swe płyty, to będę mogła o tym napisać tutaj.
Do tej pory już irytuje mnie tylko jedna rzecz tutaj... te Wasze tajemne skróty. Rozszyfrowałam już sugerując się kontekstami wypowiedzi, co to "IMO", "OMG"... ale co to jest, na miły Bóg, OT
?!
Ot, i mam problem...
Dla mnie skrótową zagadką było IV
Może jest gdzieś wątek wyjaśniający skróty używane na forum?
Ostatnio edytowane przez zagatka ; 22-02-2011 o 00:26
Dirk - OT to
Edit - no gdzie indziej padną odpowiedzi na to samo pytanie minuta po minucie?Chyba za wolno czytam
![]()
A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci
chustomama.pl
dirk bardzo lubię Cię czytać
a OT off topic![]()