jaki jad??
mnie absolutnie nie chodzi o to (co sugerujesz), zeby osoby znajace sie od dawna przestaly nagle sie przyjaznic i wyrazac swoje odczucia na forum-jako uczestniczka innych wiem, jak to dziala i nie wyobrazam sobie, zeby moglo sie to zmienic.
chodzilo mi o to, o czym kilka osob pisalo wczesniej-ze dawne forum stalo sie jakas "ziemia utracon" dla sporej czesci "starych" tutaj, a nowe sa juz tylko jakims dziwnym ogonem, ktorym nawet nie warto sie za bardzo przejmowac, ktory mozna protekcjonalnie potraktowac i odeslac do wyszukiwarki.
nawiasem mowiac,to ciekawe ze wlasnie ty rzufiku reagujesz na mojego posta, bo zapytalam cie niedawno o chuste ktora sprzedawalas na bazarku-nie doczekalam odpowiedzi i do tej pory nie wiem, czy sprzedana czy nie, bo z tej pogawedki jaka wywiazala sie w watku, nie moglam wywnioskowac, czy jeszcze jest dostepna czy nie.
to taki maly przykladzik tylko, ale wiele mowiacy.

odechcialo ci sie? no coz, bywa i tak.