Miałam przyjemność testować zarę candy, choć testować to może za dużo powiedziane, bo nijak Lenka nie chciała dać się zamotać, czego bardzo żałuję. Ale przynajmniej pomacałam, bo inaczej bym nie miała takiej okazji, więc i tak testy były dla mnie cenne.
Moje spostrzeżenia:
Bardzo miękka, niesamowicie piękny wzóri kolor jak dla mnie też bardziej jak bordo.
O niezbyt udanej metce już dziewczyny pisały, o nieobszytych brzegach.
Ja jedynie mogłabym się przyczepić do szerokości - mierzyłam wieczorem i było 55 cm, a ja jak na razie miałam głównie szersze, no i w nich lepiej mi się mota. Ale mimo wszystko oceniam na 5- i jest to jak dla mnie chusta na szczycie marzeń. Tylko że pewnie dla następnego chuściocha, a to jeszcze nie teraz niestety.



, czego bardzo żałuję. Ale przynajmniej pomacałam, bo inaczej bym nie miała takiej okazji, więc i tak testy były dla mnie cenne.
Odpowiedz z cytatem
Ale to moje subiektywne odczucie - bardziej praktyczny byłby woreczek, niechby i blado-lniany.




