Zara spodobała mi się pierwszy raz, gdy zobaczyłam ją na zdjęciach.
Teraz, dzięki tulipownie, miałam okazję ponosić malucha w czerwonej.
Jak dla mnie, jest najlepszą chustą, w której miałam okazję ponosić. Ponieważ nie jest zbyt gruba, ani zbyt cienka, więc dobrze mi się w niej nosiło. Ciężar fajnie się rozkładał na ramionach, mały nie osiadał, a jednocześnie dobrze się dociąga i ma mały węzełek po zamotaniu. Ponadto jest bardzo miła w dotyku. I w dodatku ma sprytną kopertę, w której można ją nosić po złożeniu.
Szkoda, że nie było tych chust, gdy ja szukałam jakiejś dla siebie. Teraz to tylko mogę do niej powzdychać...



Odpowiedz z cytatem
Ten wzór,kolor..cudna!!!