Ja niestety nie mogłam jej testować, bo najpierw dzień przed otrzymaniem przesylki dowiedziałam się, że jestem w ciaży, a potem poszłam do szpitala. Chusta jednak zaachwyciła mnie kolorem i miękkością - cudowna!!!
W tym czasie chustę testowała moja koleżanka na 8kilowej córce. Była zadowolona tym, ze w końcu sie nie pociły tak, jak w Didymosie. Nic sie nie wpijało, podobał im się też malutki węzełek. No i Ka... zastanawia sie nad kupnem ZARY - tyle z tego testowania naszego wynikło
Dziękuję za możliwość choc pomaciania![]()




Odpowiedz z cytatem