Zobacz wyniki ankiety: Jak oceniasz chusty Zara?

Głosujących
167. Nie możesz głosować w tej sondzie
  • 1

    1 0.60%
  • 2

    2 1.20%
  • 3

    9 5.39%
  • 4

    48 28.74%
  • 5

    107 64.07%
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 407

Wątek: Ellevill ZARA

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka
    Dołączył
    Jul 2010
    Miejscowość
    Czeladź/Sosnowiec
    Posty
    925

    Domyślnie

    spore skosy, ale nie widzę w tym ani plusa ani minusa, taki urok
    obecnie mam drugą zarę, chusty fajnie noszą, dość łatwo się dociągają (ale oby dwie trafiły już do mnie złamane), moja pierwsza Zara była z babolami, dość częste u Ellevilla i za to minus.


  2. #2
    Chustoholiczka Awatar mamaŁucji
    Dołączył
    Oct 2009
    Posty
    3,436

    Domyślnie

    Wczoraj dostałam moją nową Zarę Black... Pierwszy raz mam zupełnie nową chustę Ellevill. dostałam ją w firmowej, lnianej kopercie z wstążką i instrukcją motania.
    Zara Black to sama czerń. Pamiętam mój początek chustowania, chciałam kupić czarnego hoppka, zawsze podobały mi się czarne chusty i teraz mam właśnie taką, tylko, że to nie używany, gruby hoppek tylko ręcznie tkane, czarne, mięsiste cudo, które całe lśni! Choć kolor jest jednolity to w słońcu widoczna jest różnica faktury i wzory pięknie się błyszczą.
    Sprawa nr dwa to to, że kolor, jest głęboki i czarny jak sadza, całość jest super elegancka, jak żadna inna chusta, która miałam.
    Ciekawe jest to, że przy dzisiejszym pierwszym motaniu, choć było ciepło i grzało słońce, w czarnej chuście wcale nie było gorąco, Lucia zasnęła w 5 min a mam wrażenie, że chusta dawała małej chłodny cień. Jest super przewiewna, świetnie nosi i ma wspaniała fakturę. Cudo, którego się chyba nie pozbędę! Już widzę w nim nowego chuściocha Zdjęcia nosicielskie po wieczornym spacerze.


    "Bądź śmiały, inny, niepraktyczny, broń sedna swojego zamierzenia i twórczej wizji przed asekurantami, czcicielami frazesu i niewolnikami pospolitości". Sir Cecil Beaton
    [*]

  3. #3

    Domyślnie

    miałam kilka zar i najgrubszą z nich była mild i caffe fresh strasznie cienka - za to jest tak sliczna że brakuje mi jej stasznie....

    Mamo Łucji czekam na fotki w akcji
    Ostatnio edytowane przez miluśka ; 21-04-2011 o 15:53
    Magdalena - jestem chustoholiczką...
    To choroba przekazana genetycznie... moja prababcia chustowała, moja babcia motała, moja mama nosiła....
    i ja jestem nosicielką...



  4. #4
    Chustoholiczka Awatar mamaŁucji
    Dołączył
    Oct 2009
    Posty
    3,436

    Domyślnie

    Zdjęcia w akcji, z wieczornego spaceru, "tam" na plecach, "z powrotem" z przodu


    "Bądź śmiały, inny, niepraktyczny, broń sedna swojego zamierzenia i twórczej wizji przed asekurantami, czcicielami frazesu i niewolnikami pospolitości". Sir Cecil Beaton
    [*]

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mamaŁucji Zobacz posta
    Zdjęcia w akcji, z wieczornego spaceru, "tam" na plecach, "z powrotem" z przodu

    Ale masz śliczną córeczkę

    Zara też mi się bardzo podoba
    Magdalena - jestem chustoholiczką...
    To choroba przekazana genetycznie... moja prababcia chustowała, moja babcia motała, moja mama nosiła....
    i ja jestem nosicielką...



  6. #6
    Chustomanka Awatar carissima
    Dołączył
    Dec 2010
    Miejscowość
    Oborniki Śl
    Posty
    755

    Domyślnie

    A czy ktoś z Was jest posiadaczem zary sun. Potrzebuję jakiejś fotki szybciutko i opinii. Tzn czy ta żółć taka żarówiasta nie jest.

  7. #7
    Chustofanka Awatar Gośka
    Dołączył
    Jul 2012
    Miejscowość
    Poznań
    Posty
    496

    Domyślnie

    Od kilku dni jestem kolejną użytkowniczką Zary Aubergin i pomyślałam, że odważe się opowiedziec o moich wrażeniach. Kto się przyzna, u kogo była wcześniej?
    Jest to ta 'nowsza' wersja o grubości 65 cm i ładniejszej metce oznaczającej środek.
    Widać, że chusta juz troche przenosiła dzieci, ale dzięki temu jest super miękka, przytulna. Do tego jest naprawde kompaktowa i mieści się w małej torebce (a rozmiar 4,6!!). ZUpełnie inna niż Nati, czy Girasol. Taka lekka, delikatna, domowa, kobieca.. węzeł po zawiązaniu jest malusieńki... własnie takiej szukałam!!! Gdy mam zawiązany na sobie 2x, bez wkładu, to wygląda jak bluzka. Aż żałuje, że nie miałam jej latem, gdy młoda miała 2-4 miesięcy, ale lepiej późno niż wcale. Do tego te kolory...fiolet doskonały.... ach... Już dawno nikt mnie tak nie uszczęśliwił :-DDDD. Jeżeli macie jakieś wątpilości czy ją kupić, to ja podpowiadam "o tak!!
    11.2009 04.2012 06.2015

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •