Pokaż wyniki od 1 do 20 z 25

Wątek: EC kryzys :-(

Mieszany widok

  1. #1
    Chustoholiczka Awatar kubutkowa
    Dołączył
    Feb 2009
    Miejscowość
    Reykjavik / Poznań
    Posty
    3,043

    Domyślnie

    dzięki za pocieszenie. No nic, nie poddajemy się.Coś tam łapiemy do nocnika.Nie odpuszczam i koniec.

  2. #2
    Chustofanka Awatar Bodzia_30
    Dołączył
    Mar 2010
    Miejscowość
    Opole/Pogórze
    Posty
    267

    Domyślnie

    Ja też, swoją drogą pociesza mnie fakt że nie tylko ja mam ten problem


  3. #3
    Chustofanka Awatar fjołek
    Dołączył
    May 2010
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    206

    Domyślnie

    Nie martw się kubutkowa, ja od początku wysadzam z zegarkiem, bo z sygnałami bywa różnie, na szczęście dziecko mam punktualne i w miarę to wychodzi.

  4. #4
    Chustomanka Awatar mama-donna
    Dołączył
    Apr 2010
    Miejscowość
    Dania-Løsning, Polska-Kędzierzyn-Koźle/Nysa
    Posty
    993

    Domyślnie

    U nas te około 6 miesiąca, kiedy wszystko zaczęło być bardziej interesujące i Jula odkryła możliwość przemieszczania się, sygnalizowanie praktycznie zaniknęło i tak jest do tej pory. Jedynie kupę "wypatrzę" z kilometra. Wysadzam tak czy inaczej. Czasami częściej, czasami rzadziej - zależnie od możliwości i mam wrażenie, że Jula tak jakby trzymała tyle ile potrafi, bo większość razy jak ją wysadzam to am sucho i siusia jakby na zawołanie. Bywają jednak dni, że cały wór pieluch się nazbiera, bo się nie potrafimy dogadać.
    A co do siusiania co 15 minut to na pewno jest to możliwe
    Julia 26.02.2010 Miron 16.03.2013


  5. #5
    Chustomanka Awatar bigbabs
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    West Midlands,UK
    Posty
    852

    Domyślnie

    Czytalam ze w tym wieku to jest normalne. Dzieci zaczynaja sie przemieszczac i w kulturach gdzie EC jest czyms naturalnym - jest to etap kiedy maluchy po prostu wywedrowuja przed dom poznawac swiat tam problemu z chwilowym brakiem sygnalow nie maja

  6. #6
    Chustomanka Awatar mamka_klamka
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    1,361

    Domyślnie

    Nie martw się, kryzysy przychodzą i odchodzą. Jeszce pewnie niejeden przed Wami. Ja się też załamywałam, że to wszystko bez sensu i nic nie daje, ale teraz widzę efekty. Nie znaczy, że zawsze jest różowo. Krzysiek potrafi kupę w pieluchę zrobić w tajemnicy za fotelem, bo jest akurat zajety Ale przynajmnie, w odróżnieniu od większości rówieśników, wie do czego służy nocnik i sedes. Pięknie woła siusiu ( na kupę też woła siusiu) i przynosi nocnik. A ja nie mam ciśnienia, żeby cały dzień chodził w jednej pieluszce (suchej ofkors), bo już wiem, że nie o to biega.

  7. #7
    Chustoholiczka Awatar kubutkowa
    Dołączył
    Feb 2009
    Miejscowość
    Reykjavik / Poznań
    Posty
    3,043

    Domyślnie

    Donoszę z frontu.
    Moje dziecko szybciutko zaczęło wracać do starych nawyków, wczoraj juz nam szło świetnie i dziś równie dobrze.Za każdym razem siusiu w nocniczku.Bardzo Tosinka chwalę i szybko złapał.Z czego wniosek, że nie ma czym sie martwić, wszystko w końcu wraca do normy.Uffff.....

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •