Dla mnie i męża przerażajace. Najbardziej chyba to zdjęcie na którym tatuś gra w bilarda a dzieć wisi. Mąż skomentował dodatkowo, że nasze by tak nie wytrzymały i od razu krzyczały

Co do toalety to ja w domu często jedno mam na jednym a drugie na drugim kolanie A w sklepie w kieszonce żaden problem. Jeszcze tylko plecaka nie rozpracowałam