-
Chustopróchno
Wiecie, ja sie wcale nie dziwię, że ludzi drażni czyjeś płaczące dziecko. Marmez chyba nawet w innym wątku napisał, że cudzie dzieci drażnią bardziej - to prawda, a co dopiero ma powiedzieć ktoś niedzieciaty? Mnie kiedyś denerwowało jak - jadąc w autobusie - wgapipał sie na mnie, czy nawet uśmiechał zaczepnie dzieciak z siedzenia naprzeciw. Odrwacałam się wtedy do okna, ignorowałam dziecko. A co dopiero, jakby płakało? Nie każdy lubi dzieci, zwłaszcza cudze, zwłaszcza w jakiś sposób zakłócające spokój.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum