Słuchajcie od jakiegos czasu nosze Szyma tylko w nosidłach..bo mi szybciej i wygodnie... choc oczywiscie chusty ciagle kupuje wrrrr
od kilku dni probuje go w chuste wsadzić na plecy a ten wrzeszczy i jak widzi chuste to ucieka od razu ..... kurna no i co?? ze sie odzwyczaił???? Dzis kolejną probe podjełam, bo ma cudna lana doszła a ten echhhh poki sobie chuste na glowe zakłądał było fajnie, ale jak go tylko chwycilam na rece z chusta to do razu wrzask i sie zaczał wyrywać......
buuu ze co ??? ze nie ma sensu zebym juz co kolwiek kupowala?? ze co ze ten stos moj to juz dla nastepnego tylko?? echh no sie załatwiłambuuuuuuu
a moze ktos ma jakąs metode jak nakłonić dziecia zeby jednak chciał w chuste?
edit: moze jakos inaczej go wsadziać powinnam... bo ja go z biodra a on juz duzy i w sumie mi tak srednio wygodnie.... moze jak to zmienie to sie da wsadzić??





Odpowiedz z cytatem

) ale bedę trzymała kciuki żeby mu się odwróciło








