Chwalić się przyszłam, bo Bartek od czerwca bez pieluchy .. nie pisałam bo nie chciałam zapeszać ale teraz już 4 miesiąc biega w majtkach więc chyba już mu się nie odwidzi. Zmotywowało mnie, nie powiem, pranie pieluch (albo raczej jego wieszanie i ściąganie)!!. Teraz na same nocki zakładam wielo lub jednorazówki, bo zdecydowanie zredukowałam liczbę prań w tygodniu a obsikana pielucha u mnie dłużej niż 2 dni leżeć nie da rady. Na obecnym etapie super sprawdzają nam się trenerki, które dostałam od koleżanki Moli - jest dodatkowy bufor na pupie i zabezpieczenie jak dziecku parę kropli ucieknie zanim się matka zorientuje o co dziecko chodzi

A tak naprawdę to nie o tym chciałam pisać, tylko o tym, że już z wielo kończymy …. I żal … ściska

Jeszcze chwila i znowu nie będę wiedziała o czym wy tutaj piszecie …