eh, myślałam, ze będą już jakieś foty w akcjito czekam dalej, uwielbiam pomarańczowy!
eh, myślałam, ze będą już jakieś foty w akcjito czekam dalej, uwielbiam pomarańczowy!
pierz peluche pierz! wspieram Cię w tym praniu psychicznie na odległość! gdybym mogła to bym za Ciebie wyprała
i pisz prędko czy spuchła.
a ja dziś kawał dyni zakupiłam celem przerobienia na zupę (na mleku i koniecznie z gałką muszkatułową)
złotowłosa i trzy misie
<3 <3 <3
mam od wczoraj) ja tam lubię cienizny - mam tylko nadzieję, że mojego klopsika poniesie dobrze
)
wypiorę jak wrócę do domu - czyli ja na razie w zawieszeniu czekam))
mi się podoooba póki co)))
wyprałam i dalej płaska jak deska, nie wiem czy sie smiac czy płakac. dam jej jeszcze ostatnia szanse,w sensie ponoszę trochę i może mi się spodoba na tyle, aby z nami została... żeby nie było kolorystycznie podoba mi sie bardzo!
K. 2009M. 2012
czy ktoś mógłby już powiedzieć o niej coś konkretniejszego?
złotowłosa i trzy misie
<3 <3 <3
to może ja napiszę
dzisiaj odebrałam z poczty moją
jest piękna! kolor cudny! dyniowy, ale taki słoneczny...
chusta jest cienka, ale... nie tak cienka, jak się spodziewałam
IMO - kupfer kaszmir jest cieńszy
dociąga się bajecznie! jest to chyba najlepiej dociągająca się moja chusta! (motałam się co prawda raz, ale takie właśnie miałam odczucie)
bałam się, jak będzie rozkładała ciężar i czy nie będzie się wpijała - ale przez te 20 min. jak byłam zamotana, nic takiego nie odczułam;
wręcz przeciwnie, byłam zaskoczona, że tak dobrze trzyma i rozkłada ciężar, bardzo dobrze odejmuje kg
Moja Jula waży co prawda 7,5 kg, ale nic nie czuć (dla porównania wspomniany kaszmir to dla mnie masakra - oczywiście to moje subiektywne zdanie)
jutro będziemy testowały chustę na spacerze i mam nadzieję, że odczucia po pierwszym teście tylko się potwierdzą
już tak się nie boję tej cienkości