wyprałam i dalej płaska jak deska, nie wiem czy sie smiac czy płakac. dam jej jeszcze ostatnia szanse,w sensie ponoszę trochę i może mi się spodoba na tyle, aby z nami została... żeby nie było kolorystycznie podoba mi sie bardzo!
wyprałam i dalej płaska jak deska, nie wiem czy sie smiac czy płakac. dam jej jeszcze ostatnia szanse,w sensie ponoszę trochę i może mi się spodoba na tyle, aby z nami została... żeby nie było kolorystycznie podoba mi sie bardzo!
K. 2009M. 2012
czy ktoś mógłby już powiedzieć o niej coś konkretniejszego?
złotowłosa i trzy misie
<3 <3 <3
to może ja napiszę
dzisiaj odebrałam z poczty moją
jest piękna! kolor cudny! dyniowy, ale taki słoneczny...
chusta jest cienka, ale... nie tak cienka, jak się spodziewałam
IMO - kupfer kaszmir jest cieńszy
dociąga się bajecznie! jest to chyba najlepiej dociągająca się moja chusta! (motałam się co prawda raz, ale takie właśnie miałam odczucie)
bałam się, jak będzie rozkładała ciężar i czy nie będzie się wpijała - ale przez te 20 min. jak byłam zamotana, nic takiego nie odczułam;
wręcz przeciwnie, byłam zaskoczona, że tak dobrze trzyma i rozkłada ciężar, bardzo dobrze odejmuje kg
Moja Jula waży co prawda 7,5 kg, ale nic nie czuć (dla porównania wspomniany kaszmir to dla mnie masakra - oczywiście to moje subiektywne zdanie)
jutro będziemy testowały chustę na spacerze i mam nadzieję, że odczucia po pierwszym teście tylko się potwierdzą
już tak się nie boję tej cienkości
w końcu wyprałam i zamotałam i moim zdaniem jest super))
w mojej ignorancji porównałabym ją do indio silka (taka miękka ) ale nie wrzyna mi się nic jak Zbysia noszę)
dawno mi taki piękny 2x nie wyszedł))
dodam że ja lubię jak chusta jest niegruba i węzełek zgrabny wychodzi))
co do gryzienia (to moja pierwsza wełenka) chyba nie jest źle - tzn coś tam gila, ale w sposób niedenerwujący)
na razie na pewno z nami zostaje![]()
ja mogę dodać, że byłam na 2,5 h spacerze i było super! nic nie musiałam poprawiać, dociągać, nic mi się nie wrzynało...
moim zdaniem nosi bardzo dobrze
nie jest to chusta dla klockówjuż takich bardzo ciężkich, ale jest bardzo fajna
jeszcze jej nie prałam, przed praniem miękka, ale IMO nie jak silk
ale na pewno milsza od cynoberka i mniej gryzie
u nas zostaje![]()
wyciągnęłam z pudła i stwierdziłam, że to chustka nie chusta, tak jej mało objętościowo i taka lekka jak puch.
moja waga łazienkowa w ogóle jej nie zarejestrowała.
odrobinę po praniu napuchła, normalka.
węzełek malutki, bardzo fajna w obsłudze chusta, na pewno dla osób początkujących, które nie radzą sobie z nadmiarem szmaty w ręku będzie świetna.
jak nosi to trudno mi ocenić bo zamotaliśmy się tylko na chwilę w 2x, czyli wiązanie, którego nie używam już od miesięcy.
dziś jak mi dzieć pozwoli, to spróbuję go wrzucić w prosty plecak z tybetanem.
kolor jest obłędnie piękny, mieni się przez te 3 nitki, no cuuudo!
i fota piżamowa
![]()
złotowłosa i trzy misie
<3 <3 <3