mlody dzis mi zasnal w plecaku. czaderskie uczucie, bylam z siebie dumna ze udalo sie zamotac i to z takim sukcesem co prawda plecak prosty ale dla mnie mega wyzwanie najgorzej jest przy wrzucaniu, mlody zaczyna sie wiergac i denerwowac i nie moge sobie dociagnac dobrze bo prostuje nozki. moze mu przejdzie co ? i przez to slabe dociagniecie pozniej glowka latala jak zasnal. wstawilabym fotki ale nie bylo komu akurat ich zrobic