Pokaż wyniki od 1 do 20 z 22

Wątek: Chusta na codzień...

Mieszany widok

  1. #1
    Chusteryczka Awatar rhodiana
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Bieruń
    Posty
    1,501

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pati291 Zobacz posta
    Chuścioszka
    Kiedyś: Córeczka usypiana, uspokajana w chuście w domu. Spacer tylko w chuście.
    Teraz: W domu nie ma mowy o chuście, spacer łaskawie w jedną stronę posiedzi jak na plac zabaw idziemy. Alternatywa wózek. Przechodzi bunt chustowy. mam nózki i chce z nich korzystać
    Dziewięcio miesięczna córa już chodzi tak sprawnie, że na spacerach też???? Pytam, bo moja ma prawie dziewięć, zaczyna już chodzić, ale myślałam, że szybko nie zrezygnuje z mamowego środka transportu

    Cytat Zamieszczone przez julcia87 Zobacz posta
    U nas chusta także jest właściwie wyłącznym środkiem transportu, nigdy nie przypuszczałam, że wózek zacznie mi pszeszkadzac wręcz...
    Jak jadę do miasta, chusta do auta i po wyjśćiu z niego- mały w chustę
    julcia87 , a jaką chustę używasz na takie wyprawy, bo ja przy wiązaniu strasznie szoruję po podłodze i żal mi chusty na takie wyprawy
    Ostatnio edytowane przez rhodiana ; 03-10-2010 o 11:04

  2. #2
    Chustomanka Awatar Szczuru
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    stolyca ;)
    Posty
    1,024

    Domyślnie

    Jak jestem z nią sama,to wkładam na plecy( bo już się nauczyłam)odpalamy muzykę i latam po domu,pranie,sprzątanie(odkurzać tylko nie mogę bo weszła w etap,kiedy się dziecko boi-a wcześniej się śmiała jak burczało),potem jakiś obiad,żarełko na parze..młoda cały czas śpi i mam spokoj,potem jak małż wraca to i małego i dużego człowieka trzeba nakarmić później może jakiś spacer o ile oboje mamy siłę..a jak nie to się bawimy z młodą. (do dziś nie wiem czy jak jej oboje śpiewamy,to śmieje się do nas czy z nas) i jakoś ten dzień zlatuje.
    A od paru dni młoda ma ciężko z zasypianiem(zęby) więc robimy jej z chusty hamak i bujamy,jakieś 10-15 minut i dzieciak śpi,potem tylko ją przetransportować do łóżeczka,rzecz jasna w chuście,bo jak się zabierze to się oczy otwierają

    a w ogóle..czy Wy też tak miałyście,że po pierwszym szale z chustą,że wszędzie i gdzie się da nosiłyście i jak potem musiałyście do wózka ,no bo taki był mus to też Was tak szlag trafiał za przeproszeniem?

  3. #3
    Chusteryczka Awatar rhodiana
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Bieruń
    Posty
    1,501

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Gajgo Zobacz posta
    A od paru dni młoda ma ciężko z zasypianiem(zęby) więc robimy jej z chusty hamak i bujamy,jakieś 10-15 minut i dzieciak śpi,potem tylko ją przetransportować do łóżeczka,rzecz jasna w chuście,bo jak się zabierze to się oczy otwierają
    Fajny pomysł z tym hamakiem

  4. #4
    Chustomanka Awatar Szczuru
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    stolyca ;)
    Posty
    1,024

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez rhodiana Zobacz posta
    Fajny pomysł z tym hamakiem
    no fajny i skuteczny,ale ręce po dłuższym czasie bolą więc jest super jak mieści się w tych 15 minutach

  5. #5

    Domyślnie

    Nie o chustę chodzi, a o wiązanie Wiążę w 2x w domu i na parkingu tylko wkładam i dociągam. Polecam, nic po ziemi nie szoruje Wcześniej używałam elastyka, też się fajnie sprawdzał. Wcześniej nie byłam przekonana do wiązania 2x, wolałam kieszonkę, ale ze względu właśnie na wygodę motania polubiłam 2x i teraz właściwie tylko w niego motam
    Zuzia (11.2007) Antoni (06.2010)

  6. #6

    Domyślnie

    a w ogóle..czy Wy też tak miałyście,że po pierwszym szale z chustą,że wszędzie i gdzie się da nosiłyście i jak potem musiałyście do wózka ,no bo taki był mus to też Was tak szlag trafiał za przeproszeniem?
    Oooo tak! zdecydowanie!
    Zuzia (11.2007) Antoni (06.2010)

  7. #7
    Chustofanka Awatar ewullah
    Dołączył
    Mar 2010
    Miejscowość
    Kotlina Kłodzka
    Posty
    498

    Domyślnie

    u nas chusta głównie na spacery. po domu mało, bo jakoś sobie radzimy...
    jedynie na wakacjach królował wózek, bo wychodziliśmy rano i wracaliśmy późnym popołudniem. nie dałabym rady tyle nosić. ale chusta asekuracyjnie była w wózku.
    nosimy się na plecach. ostatnio chciałam zamotać z przodu to darł się w niebogłosy, a jak się nam udało to spacer to była masakra: wiercił się, obracał, sprężynował - chyba już za duży bo przesłaniał mi pół świata, mimo, że starałam się zamotać go nisko. także tylko na plecach nam pozostało.
    Wojtuś 23.08.2005
    Kacperek 21.10.2009

  8. #8
    Chusteryczka Awatar rhodiana
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Bieruń
    Posty
    1,501

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez julcia87 Zobacz posta
    Nie o chustę chodzi, a o wiązanie Wiążę w 2x w domu i na parkingu tylko wkładam i dociągam. Polecam, nic po ziemi nie szoruje Wcześniej używałam elastyka, też się fajnie sprawdzał. Wcześniej nie byłam przekonana do wiązania 2x, wolałam kieszonkę, ale ze względu właśnie na wygodę motania polubiłam 2x i teraz właściwie tylko w niego motam
    Ja też uwielbiam kieszonkę, próbowaliśmy jeszcze plecaczek (ale samej mi nie wychodzi ), ale muszę też spróbować 2x

  9. #9
    Chustomanka Awatar Szczuru
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    stolyca ;)
    Posty
    1,024

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez julcia87 Zobacz posta
    Nie o chustę chodzi, a o wiązanie Wiążę w 2x w domu i na parkingu tylko wkładam i dociągam. Polecam, nic po ziemi nie szoruje Wcześniej używałam elastyka, też się fajnie sprawdzał. Wcześniej nie byłam przekonana do wiązania 2x, wolałam kieszonkę, ale ze względu właśnie na wygodę motania polubiłam 2x i teraz właściwie tylko w niego motam
    a to sory,nie zrozumiałam..
    To my głównie plecak,bo najszybciej zasypia i najwygodniej ,a jak z domu gdzieś to jak w pojedynkę to 2x jak z mężem i w miarę ciepło to znowu plecak..Kieszonka mnie drażni,już chyba nie umiem jej robić,jak zawiążę to coś mnie denerwuje i nie mogę. o

  10. #10
    Chustoholiczka Awatar kubutkowa
    Dołączył
    Feb 2009
    Miejscowość
    Reykjavik / Poznań
    Posty
    3,043

    Domyślnie

    Nosimy codziennie.Po domu jeśli młodzież ma życzenie byc na rękach, wtedy razem sprzatamy i nadrabiamy rozmaite obowiązki domowe. Łatwiej nam odkąd wrzucam Antona na plecy.
    Na spacery tez wychodzimy w chuscie.Toś sobie śpi, a ja spaceruję.Szkoda,że pogoda coraz gorsza i wieje jak diaski,bo latem to i książeczkę na ławeczce mozna było poczytać.Wózka uzywamy jedynie w sytuacji kiedy musimy coś dzwigać - zakupy albo torbe na basen.

  11. #11
    Chusteryczka Awatar aurora
    Dołączył
    Mar 2009
    Posty
    2,180

    Domyślnie

    Do każdego usypiania i na spacery. I jak marudny jest. Dużo znaczy.

    Cytat Zamieszczone przez brikola Zobacz posta
    do usypiania nie stosowałam nigdy jestem z tych co dziecko uczyli samodzielnosci przy zasypianiu.
    brikola, zdradź swój sekret na takie usypianie. Poważnie pytam. Mój synuniu coraz starszy i cięższy...
    Kiedy dzieci są małe, daj im korzenie, a kiedy są duże, daj im skrzydła.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •