Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 21 do 34 z 34

Wątek: Chusta czy nosidło w okresie jesienno-zimowym?

  1. #21
    Chustoholiczka Awatar mamaŁucji
    Dołączył
    Oct 2009
    Posty
    3,436

    Domyślnie

    Haha zakoczyły mnie te dylematy noszenie jesienia i zimą jest the best!
    Sprawa nr 1: gdy temperatura spada mocno po nizej zera, dzieci znikają z ulic, a my nosiłysmy sie pod kurtką mojej tesciowej nawet gdy było -17 stopni! Mała nawet nie miała nosa czerwonego a mi po plecach spływał pot(nastraszona zdaniem wszystkich, zdygałam i ubrałam sie grubiej niż mi chuściany rozum mówił). Nie było osoby, która na miescie nie piałaby z zachwytu
    Sprawa nr 2: w zimie widywałam matki polki, które naprawdę walczyły z wózkiem zakopane z śniegowych zaspach. Przechodziłam koło nich z usmiechem mówic przepraszam i maszerowałam dalej.
    Sprawa nr 3: gdy jesienią pada deszcz to nie muszę męczyć się trzymając parasol i pchając wózek. Zamotana maszeruję i osłaniam siebie i dziecinę parasolką.
    Sprawa nr 4: gdy jest zimno dziecię oddych powietrzem ogrzanym od mojego ciała, przez to jest znacznie mniejsze prawdopodobieństwo, że sie przeziębi.
    Czy da sie motać na kurtce? Da się, dociągnąć się da jesli się człowiek przyłoży tak jest z resztą ze wszystkim
    "Bądź śmiały, inny, niepraktyczny, broń sedna swojego zamierzenia i twórczej wizji przed asekurantami, czcicielami frazesu i niewolnikami pospolitości". Sir Cecil Beaton
    [*]

  2. #22
    Chustomanka Awatar emmaline
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    1,457

    Domyślnie

    amy zimę przechodziłyśmy w chuście, a jakże, i nawet bez luźnej kurtki - ja golf i na to dzidzię ciepło ubraną, na to kurtkę, co ją zwsze rozpiętą nosiłam (tzn od dołu zapięta)
    a dzidzia była w kieszonce, i kocyk polarowy idealnie na wierzch pasował - gdzies już było na forum jak zaoszczędzić na osłonce
    Weronika Magdalena 09.10.09 http://weronikamagdalena.blog.pl

    czekamynaczerwcowegochłopca2017

  3. #23
    Chusteryczka Awatar anifloda
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Poznań
    Posty
    2,520

    Domyślnie

    Jeszcze patenty na uwalane ogony:
    1. Wiązać się w domu i nie wyjmować na spacerze (odpada, gdy się jeździ samochodem).
    2. Wiązać 2X w domu, a potem tylko wkładać, wyjmować i ewentualnie dociągać.
    3. Wyjmować dziecię i chustę z samochodu osobno, lecieć do najbliższego sklepu i wiązać się tam.
    4. Opanować wiązanie z ogonami leżącymi na siedzeniu samochodu - da się!
    5. Kupić ciemną chustę.
    Pozdrawiam anifloda mama H. (10.08.2003), K. (25.11.2006), M. (31.07.2009) i L.(10.06.2012)

    W Poznaniu też nosimy!
    anifloda kontra nitki

  4. #24
    Chusteryczka Awatar taniuka
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    Warszawa-Ursynów
    Posty
    2,969

    Domyślnie

    Dziewczyny, dzięki za wszystkie rady i pomysły Na pewno coś wykombinuję, nie ma to jak taki mały "termoforek" z przodu
    marzec 2010 i kwiecień 2013

  5. #25
    Chustoguru Awatar Winoroslinka
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    miejsce wymarzone
    Posty
    6,774

    Domyślnie

    ja sie jeszcze dopytam: da rade zalozyc normalna kurtke na dziecia na plecach???
    E. 2009

    "Prawda nie leży pośrodku, tylko leży tam, gdzie leży" W.Bartoszewski

  6. #26
    Chusteryczka
    Dołączył
    Sep 2009
    Posty
    2,614

    Domyślnie

    hej, to ja się tez wypowiem
    ja nosiłam w kurtce do noszenia MaM.
    ba, teraz, jak nie noszę, po wypięciu panela jest to moja ulubiona kurtka i chodzę w niej non-stop
    nosiłam z przodu i z tyłu.

    motanie na kurtkę czy też pożyczanie kurtki od męża było jednak dla mnie niewygodne. jestem zmarźluchem - przy dużej kurtce zawsze były jakieś dziury, przewiewy, które musiałam ciągle czymś zatykać. męka.
    na kurtkę z kolei ciężko dociągnąć (nosidło też, próbowałam) i było nam obu niewygodnie. wieź zwiąż ze sobą dwa ludziki michelin

    to temat numer jeden. za to nr dwa - pod kurtkę (do noszenia) bardziej sprawdziło mi się nosidło. motanie (u mnie) dłużej trwa, niż hop dziecia w nosidło, a jak dochodzi zapinanie kurtki, jakieś czapki, getry, to się robiło za dużo. plus za nieuwalane ogony też

    tak to u mnie wyglądało zeszłej zimy, tej niestety nie dane mi już nosić
    Ostatnio edytowane przez kasia wska ; 01-10-2010 o 12:08

  7. #27
    Chustoguru Awatar Olapio
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    7,963

    Domyślnie

    zeszla zime przechodzilam w mojej starej kurtce z panelem doczepianym na suwaki z przodu
    uszyla mi go moja mama i wszyscy mowili ze wyglada jak profesjonalna kurtka do noszenia
    tej zimy mam zamiar nosic na plecach z wiadomych wzgledow dlatego kupilam kurtke do noszenia na plecach, dwa dni temu mielismy pierwsze wyjscie i zaklada sie banalnie, ma takie regulacje sznurkami zeby dopasowac dziure na glowe dziecka gdy dziec juz jest pod kurtka, tak zeby nie nie podwiewalo
    normalnie czad
    i super to wyglada gdy wystaje mi taka glowa dziecka z plecow
    polecam, mozna na bazarku upolowac uzywke w dobrej cenie
    ja mam SK

  8. #28
    Chusteryczka Awatar anifloda
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Poznań
    Posty
    2,520

    Domyślnie

    Ta co mam na zdjęciu jest jak najbardziej normalna.

    Cytat Zamieszczone przez Winoroslinka Zobacz posta
    ja sie jeszcze dopytam: da rade zalozyc normalna kurtke na dziecia na plecach???
    Pozdrawiam anifloda mama H. (10.08.2003), K. (25.11.2006), M. (31.07.2009) i L.(10.06.2012)

    W Poznaniu też nosimy!
    anifloda kontra nitki

  9. #29
    Chusteryczka Awatar milorzab
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    PodWarszawa
    Posty
    2,567

    Domyślnie

    Ja pierwszą zimę noszenia nosiłam w zwykłej kurtce. Dawałam radę się zapiąć z Dominikiem. Na plecach nosiłam dopiero roczne dziecko. Wcześniej się bałam. W następnym roku kupiłam jednak kurtkę do noszenia i nie żałuję. W ciąży też w niej chodziłam.
    Mieszkamy na wsi. Droga jest, hmm, no nie za bardzo utwardzona, więc tylko latem da się używać wózka. Na spacer z psem od jesieni (błoto), przez zimę (śnieg/błoto) do wiosny chodzę w chuście.
    Na kurtkę nigdy nie było nam wygodnie.
    Ostatnio edytowane przez milorzab ; 01-10-2010 o 12:33 Powód: dopisałam
    Asia, mama Ignacego, Tosi, Dominika, Weroniki i Maksa


  10. #30
    Chustonoszka Awatar Wrotecka
    Dołączył
    Apr 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    121

    Domyślnie

    Moją starszą, Haneczkę, nosiłam pod zwykłą kurtką (taką większą, w której chodziłam w ciąży). Zeszłą zimę (a była naprawdę sroga) przechodziłam w dwóch polarach - Mamabutterfly dla dwojga, a na wierzch drugi polar, jak było cieplej to ten drugi był rozpięty. Ale Olcia była wtedy maleńka więc w grę wchodziło tylko noszenie z przodu w kieszonce.

    Teraz (Ola ma 9 mc) Na kurtkę motam się w ostateczności, na krótkie wyjście np. do sklepu lub kiedy wiem że będę małą rozwiązywać w trakcie spaceru. Zdecydowanie wolę zaciągnąć na mnie i młodą nawet zwykły polar albo sweter. Powód bardzo prosty: jak już ubiorę dziecko odpowiednio ciepło, później siebie, założę kurtkę, zarzucę dziecko na plecy, zacznę dociągać ... Jak już wszystko zwiążę porządnie to jest mi tak gorąco i tak się ze mnie leje że odechciewa mi się całego spaceru. Otwieranie okien lub motanie na klatce schodowej trochę pomaga. Wszystko wygląda jeszcze gorzej jak się gdzieś spieszę

    Także zdecydowanie wolę pod kurtkę
    Moje dwie ślicznotki: Hania 12.01.2008 i Ola 26.12.2009

  11. #31
    Chusteryczka Awatar ostroszyc
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Kielce
    Posty
    2,373

    Domyślnie

    Dziś spróbowałam wrzucić Małego na plecy pod luźną kurtkę i było super jemu się podobało, ja uszczelniłam się szalikiem, ludzie mieli ubaw bo B się rozgadał i szłam z taką gadułką na plecach Cudnie, dzięki Wam za inspirację!

  12. #32
    Chustonoszka Awatar Wrotecka
    Dołączył
    Apr 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    121

    Domyślnie

    No to super gratulacje, że się odważyłaś Tak trzymać

    Jeszcze dodam, że jak będziecie szukać czegoś do noszenia na dziecko (polar, kurtka, sweter) to trzeba wybierać takie nieco dłuższe sztuki odzieży, np do 3/4 uda. Jak kurtka jest tylko do pasa to po założeniu wszystkiego na dziecko mamy odsłonięty brzuch, bo front idzie do góry
    Moje dwie ślicznotki: Hania 12.01.2008 i Ola 26.12.2009

  13. #33
    Chustoholiczka Awatar erithacus
    Dołączył
    Mar 2008
    Miejscowość
    Tczew
    Posty
    3,315

    Domyślnie

    Ja zimą nosiłam z przodu - dzieć ubrany w kombinezon i zamotany na mnie bez kurtki. Potem tylko narzucałam kurtkę na wierzch i zapinałam na dole tyle ile się dało. Nigdy nie zmarzłam. Tylko szalik albo golf był potrzebny.
    A do noszenia na plecach można w miarę łatwo przerobić zwykłą kurtkę. Kiedyś był na forum link, ale nie mogę znaleźć, spróbuje opisać. Trzeba z kurtki wyciąć na plecach prostokąt na wielkość dziecka, a potem znów go wszyć powiększając o wstawki (np. z polaru) dookoła. Na górze nie zaszywać, tylko zrobić golfik z gumką. Proste to jest i dobrze wygląda. Jak się ma starą kurtkę, to właściwie nie ma się nic do stracenia






    Czasem mnie nie ma. Można mnie złapać na maila: [mój nick z forum] @ tlen.pl


  14. #34
    Chustomanka Awatar lindgren
    Dołączył
    Jul 2008
    Miejscowość
    z Poznania
    Posty
    1,015

    Domyślnie

    taaaa...
    polar męża, polar męża, kurczę blade
    ...czy tylko ja tutaj mam męża mniejszego od siebie?

    (ja motam jak erithacus, tj. z przodu i zapinam kurtkę o dołu ile się da; nie jest źle)
    stach 12.2008, tosia 07.2010, magda 12.2013 [*], maryśka 11.2014

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •