Ok. Jestem. Już donoszę co następuje bo troszkę się podziało.

Na początku zaznaczam, że ja trochę dałam plamę, bo miałam pisać do producenta jakiś czas temu, ale jakoś się zebrać nie potrafiłam i dyskusja potoczyła się troszkę w inną stronę. Wątek wisiał, ja nic z tym nie robiłam i niepotrzebnie zawrzało I co najważniejsze odbyło się to bez najbardziej zainteresowanej osoby czyli w tym przypadku Magdyz. Dziękuję więc, że ktoś mnie wyręczył i poinformował ją o całej sprawie.

Myślę że Magdaz dużo swoim postem wyjaśniła. Ja już dziś jestem z nią po kontakcie telefonicznym i po rozmowie. Wszystko zostało omówione. Nosidło wysyłam do niej. W zamian dostaniemy nowe

Mam nadzieje że to był odosobniony przypadek. Jak już ktoś pisał zawsze może trafić się jakiś feler (chociaż oczywiście nie powinien).

Myślę że sytuacja została wyjaśniona najlepiej jak mogła.
Przepraszam za zamieszanie i dziękuję Wam za pomoc