oj..reklama dźwignią handlu...gdyby się nie wmawiało- kto by to kupował?
a co do zwracania uwagi...
mój mąż ostatnio zwrócił uwagę jednaj pani wiozącej dziecko w wózku. dziewczynka stała, nie przypięta i dość mocno przechylała się do przodu...
jakie oburzenie było tej pani ze co on sobie mysli, zeona zna dziecko i ono tak zawsze jeździ i nigdy nie wypadło...
a my widzielismy w czerwcu dokładnie taka sama sytuacje i dziecko wypadło - na beton główką... dlatego mąż zdecydował sie tym razem coś powiedzieć, tym bardziej ze pani ta w ogóle na dziecko nie patrzyła tylko za czymś się rozglądała...





Odpowiedz z cytatem
