Moje wrażenia po testach nadziewanej czekolady, są jak najbardziej pozytywne. Poza przepięknym zestawieniem barw (co nie podlega ocenie, ale przecież wiemy jak jest ważne - czasem wręcz kluczowe przy decyzji) zachwyciła mnie jej miękkość... Poprzedniczki pisały o "dechowatośći" a ja nic takiego nie zauważyłam. Wręcz przeciwnie, sprawdzałam nawet czy chusta nie ma żadnej domieszki, bo jest milusia i dałam sobie radę z dociąganiem. Moja dzidzia też była zadowolona. Ale bez bicia przyznaję, że jeszcze nie jestem "rozpieszczona" przez drogie szmaty będące przedmiotami pożądania na tym forum. W porównaniu do bawełnianych chust jakie miałam w ręku, ta zrobiła na mnie na prawdę dobre wrażenie.



Odpowiedz z cytatem






M. X.08 









Olik, autorka bloga 




