Cytat Zamieszczone przez Bastet Zobacz posta
Któregoś pięknego dnia odkryliśmy wspólnie, że w 2x dzieć może ssać pierś (wymaga to tylko wyjęcia go z cyckonosza i podciągnięcia mu piętro wyżej pod dziób ). Stoję na mszy, a dzieć, mimo, że nakarmiony przed wyjściem, zaczyna mi baraszkować ryjkiem w dekolcie i wyć ze złości. No i nie było wyjścia - cyc wyciągnięty na mszy . W pale się nie mieści . Ale nikt się nie zorientował, nawet moja familia, która obok stała .
My chodzimy do dominikanów i już nieraz widziałam tam mamy karmiące w czasie mszy - i to nie w chuście. Robiły to dyskretnie, ale nie dało się ukryć, że karmią No i chwała im za to, żadnej zbrodni nie popełniły.
U dominikanów bardzo często widuje się też chustowych rodziców (nie tylko mamy!). Taki klimat, że oświeconych przyciąga...