A nam nad morzem wózek bardzo się przydał.Jest leciutki,więc jak było trzeba to go mąż przeniósł.Za to chusta i MT nie były użyte ani razu (nad czym ubolewam )było za gorąco,Sara wolała na nóżkach lub w wózku,w nim też spała i to dwa razy po 2 godziny.