My jakoś w 2. tygodniu zaczęliśmy chustować, pierwsze kilka razy młodemu się nie podobały, to go szybko wyciągaliśmy, albo kładliśmy się z nim.
ad. 1. Główkę odginał, po prostu chciał, żeby mu wisiała do tyłu i oglądał sufit tudzież żyrandol. Przygiąć główki się nie dało bo się wtedy siłował, to najwyżej podtrzymywaliśmy lekko mu tę głowę jedną rękąjak zasypiał go spokojnie było można głowę przysunąć do nas i nasunąć chustę na nią.
Co do rad to dziewczyny już napisały że to dociąganie, i nierozchylanie nóżek tak mocno jak starszym dzieciom.
Miłego chustowania![]()



jak zasypiał go spokojnie było można głowę przysunąć do nas i nasunąć chustę na nią.
Odpowiedz z cytatem