Twoja też przyjdzie pewnie jutro.
A który mi się podoba? Trudno powiedzieć, mam nadzieję, że chociaż będą nosić![]()
Karolka(Papilotka)(05.12.2007) Natalka(07.10.2002) Łukasz (09.05.2010)
http://www.tortyiwonty.blogspot.com/
tsumiko i co farbowałaś azura?
Ala i Hania 2009, Ewa 2012
dziewczyny dużo skrócil Wam się azur w praniu?
Ignacy 2009, Antoni 2011, Szymon 2014, Józek 2016, Franciszek 2018... fasolka 2020
https://manymum.blogspot.com/
troche sie skrocil, ale niestety nie mierzylam przed praniem.
po praniu za to jest zwarty i nie ma mowy o zadnych przeswitach
moj po 3 praniu, wiazaniu warkoczy i siedzeniu na nim zaczyna sie lamacto juz nie jest sztywna blacha z pudelka. juuuuhuuuu
a jak wam idzie lamanie?
właśnie miałam pisać, że mój też się łamie. Jeszcze do idealnej miękkości mu daleko, ale jest duuużo lepiej. Już można poprawnie zawiązać. I faktycznie po kilku praniach jest bardziej zwarty, nie tak bardzo szorstki - i... zaczyna mi się podobać. Nosi nadal jak sam szmatan, śmiem twierdzić, że lepiej od lany.
U mnie intensywnie od wtorku chyba, plecenie warkoczy, spanie na chuście noszenie tylko w azorku, prasuję go z parą kilka razy dziennie. Czytałam, że najlepiej na łamanie chusty robi suszenie jej w suszarce z trampkami gumowymi zawinietymi w jakiś woreczekAle ja suszarki nie posiadam. W poniedziałek mój azorek leci na łamanie w inne ręce
![]()
Ala i Hania 2009, Ewa 2012
odgrzebuje temat, bo mój azur wrócił z łamania. jest o niebo lepiej niż było (łamaczka musiała się nad nim mooocno napracować), ale flanelka to nie jest. Komuś się udało go złamać do końca?![]()
Bo z moim jest tak: po noszeniu robi się mięciutki i jest ok, ale po wypraniu znów jest twardy...
Ala i Hania 2009, Ewa 2012