Pokaż wyniki od 1 do 20 z 72

Wątek: Azur- kolejny didkowy len 50%- foty

Mieszany widok

  1. #1
    Chustoholiczka Awatar rzufik
    Dołączył
    Mar 2008
    Miejscowość
    StW
    Posty
    4,873

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez IwontaG Zobacz posta
    Złamany len nie gniecie się bardzo, jest mięciutki i fajny.

    A u mnie spotkały się wszystkie trzy grubasy a raczej sztywniaki (nad sunsetem pracuję)
    i który Ci się najbardziej podoba przez-muchy-osrany?
    i widzisz Twoja szmata przyszła, ja nadal czekam :/
    :/
    acz dobra wieść jest taka, źe wyjście z tego forum się jednak znalazło. r.i.p.

  2. #2
    Chusteryczka Awatar IwontaG
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Sandomierz
    Posty
    2,357

    Domyślnie

    Twoja też przyjdzie pewnie jutro.
    A który mi się podoba? Trudno powiedzieć, mam nadzieję, że chociaż będą nosić

  3. #3
    Chustoholiczka Awatar MartaS
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    3,846

    Domyślnie

    tsumiko i co farbowałaś azura?
    Ala i Hania 2009, Ewa 2012

  4. #4
    Chustoguru Awatar MonikaK
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    8,388

    Domyślnie

    dziewczyny dużo skrócil Wam się azur w praniu?
    Ignacy 2009, Antoni 2011, Szymon 2014, Józek 2016, Franciszek 2018... fasolka 2020

    https://manymum.blogspot.com/

  5. #5
    Chusteryczka Awatar monika999
    Dołączył
    May 2009
    Posty
    1,831

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez MonikaK Zobacz posta
    dziewczyny dużo skrócil Wam się azur w praniu?
    troche sie skrocil, ale niestety nie mierzylam przed praniem.
    po praniu za to jest zwarty i nie ma mowy o zadnych przeswitach

    moj po 3 praniu, wiazaniu warkoczy i siedzeniu na nim zaczyna sie lamac to juz nie jest sztywna blacha z pudelka. juuuuhuuuu a jak wam idzie lamanie?


  6. #6
    Chustoholiczka Awatar MartaS
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    3,846

    Domyślnie

    właśnie miałam pisać, że mój też się łamie. Jeszcze do idealnej miękkości mu daleko, ale jest duuużo lepiej. Już można poprawnie zawiązać. I faktycznie po kilku praniach jest bardziej zwarty, nie tak bardzo szorstki - i... zaczyna mi się podobać. Nosi nadal jak sam szmatan, śmiem twierdzić, że lepiej od lany.

    U mnie intensywnie od wtorku chyba, plecenie warkoczy, spanie na chuście noszenie tylko w azorku, prasuję go z parą kilka razy dziennie. Czytałam, że najlepiej na łamanie chusty robi suszenie jej w suszarce z trampkami gumowymi zawinietymi w jakiś woreczek Ale ja suszarki nie posiadam. W poniedziałek mój azorek leci na łamanie w inne ręce
    Ala i Hania 2009, Ewa 2012

  7. #7
    Chustoholiczka Awatar MartaS
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    3,846

    Domyślnie

    odgrzebuje temat, bo mój azur wrócił z łamania. jest o niebo lepiej niż było (łamaczka musiała się nad nim mooocno napracować), ale flanelka to nie jest. Komuś się udało go złamać do końca?
    Bo z moim jest tak: po noszeniu robi się mięciutki i jest ok, ale po wypraniu znów jest twardy...
    Ala i Hania 2009, Ewa 2012

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •