Pokaż wyniki od 1 do 20 z 62

Wątek: Do przeciwniczek WOMAR-a

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar Szczuru
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    stolyca ;)
    Posty
    1,024

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ALiA Zobacz posta
    Już ze mnie zejdź-nie będę się powtarzać,że nie mam zamiaru nikogo nawracać na womarowska drogę,bo sama nie za zakupiłam owej chusty,więc nie jest to mój wybór,którego bedę bronić rękami i noga.Chciałam wam pokazać,że noszę ,że się da,nie jest to ósmy cud świata,ale na początek jak najbardziej.Nie zgłębiałam się jak już powiedziałam w wasz stosunek do owej szatańskiej waszym zdaniem firmy,w przeciwnym razie pewnie w ogóle bym nie zaczęła
    Nawet dobrze na Ciebie nie weszłam.
    Daj spokój i przestań się w końcu tłumaczyć..napisałam Ci już Twoja sprawa w czym nosisz,a że źle zaczęłaś w swoim wątku to już inna sprawa.
    Pozdrawiam (bez złośliwości,których pewnie będziesz się doszukiwać)

  2. #2
    Chustoholiczka Awatar Luthienna
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    4,486

    Domyślnie

    Meta -dzięki! Rozsądek to podstawa Zgadzam się z Tobą w 100 %!
    I bardzo sie cieszę że Adaś lubi być noszony. I że mu dobrze. I że nie marudzi co do metek na chustach, hihihihi

    A ja myslałam że tytuł i treść pod nim jest jasna, ale widać wystarczy zobaczyć nazwę WOMAR co by się zacietrzewić i przestać czytać ze zrozumieniem

    i sądzisz,że po tym wątku dziewczyny które noszą od dłuższego czasu w naprawdę dobrych markowych chustach przejdą na tego Womara czy jak mu tam.
    Zejdź na ziemię.
    łooo matko.....
    Ostatnio edytowane przez Luthienna ; 26-09-2010 o 20:16 Powód: lit






  3. #3
    Chustofanka Awatar Mamusiaanusia
    Dołączył
    Mar 2010
    Miejscowość
    Białystok
    Posty
    444

    Domyślnie

    ALiA - synek przecudny! To po pierwsze. Po drugie chusta mnie się podoba, bo w moich kolorach i wzorkach (na tapetę też hihi), myślę, że estetyki jej ujmuje brak kolorku na drugiej stronie
    Fajnie, że nosisz, dobrze, że się nie zraziłaś, a większość z nas zaczynała w pożyczonych albo tańszych chustach, a i teraz wiele doświadczonych chustomamuś ma po prostu jedną chustę.

    I gratuluję odwagi w założeniu wątku, ja z obawy przed takim "wsiadaniem" nie założyłam jeszcze żadnego postu...



  4. #4
    Chustomanka Awatar ALiA
    Dołączył
    Jul 2010
    Posty
    1,252

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mamusiaanusia Zobacz posta
    ALiA - synek przecudny! To po pierwsze. Po drugie chusta mnie się podoba, bo w moich kolorach i wzorkach (na tapetę też hihi), myślę, że estetyki jej ujmuje brak kolorku na drugiej stronie
    Fajnie, że nosisz, dobrze, że się nie zraziłaś, a większość z nas zaczynała w pożyczonych albo tańszych chustach, a i teraz wiele doświadczonych chustomamuś ma po prostu jedną chustę.

    I gratuluję odwagi w założeniu wątku, ja z obawy przed takim "wsiadaniem" nie założyłam jeszcze żadnego postu...
    Mnie to nie razi,chociaż nie powiem-było mi przykro,bo ja taka całkiem zielona,ale happy,że mi się udało,a tutaj matko i córko-krew się leje,bo metka nie ta. Cóż-bywa

  5. #5
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Apr 2010
    Posty
    3,704

    Domyślnie

    o proszę - akurat wątek na czasie w moim przypadku

    jako osoba lubiąca sobie potestować różne rzeczy, pożyczyłam na próbę chustę Womara, taką czerwoną i przeżyłam totalny szok!

    PRZED WYPRANIEM (chusta była nowa, nienoszona):

    kolor: w zasadzie czerwony
    wzór: firankowy ale w sumie mi się podoba (to są chyba peonie, nieprawdaż?)
    sztywność: koszmarna
    zapach: obrzydliwy - nie mam pojęcia czym ta chusta śmierdziała
    śliskość: wysoka
    grubość: cienka
    motność: wysoka
    ogólnie: nie powaliła mnie na kolana ale byłam zaskoczona motnością

    PO PRANIU:
    kolor: NADAL w zasadzie czerwony
    wzór: jak wyżej
    sztywność: niska
    zapach: już bez zapachu (na szczęście)
    śliskość: znacznie mniejsza
    grubość: bez zmian
    motność: nadal wysoka
    ogólnie: podoba mi się

    ...najpierw miałam wrażenie, że nie jest to chusta z bawełny... ale przypomniałam sobie, że identyczne wrażenie miałam w przypadku chust chimparoo
    ...potem z niedowierzaniem obejrzałam splot - faktycznie skośno-krzyżowy
    ...do pralki zanosiłam z zatkanym nosem
    ...szkoda, że jest jednostronna bo ja w kangurku nie noszę a jedynie w tym wypadku jednostronna chusta może IMO dawać fajne efekty
    ...mota się znakomicie - naprawdę nie wiem, dlaczego dziewczyny uważają inaczej. Motałam w naprawdę wielu chustach i womarowa kojarzy mi się z zarą - trzeba ją uczciwie zamotać bez niedociągnięć ale potem trzyma jak skała - z żadnej innej oprócz zary i inki nie miałam takiego uczucia (a bardzo je lubię)

    reasumując:
    po pierwsze nie jestem na liście płac Womara
    po drugie nie znoszę wisiadeł i po moich perturbacjach z tą firmą (niektórzy wiedzą, ze miałam dawno temu wisiadło i Pyza rozpięła w nim klamry i w ostatniej chwili ją złapałam po czym nasmarowałam e-mail co o tym myślę) nie darzę, delikatnie mówiąc, ich miłością
    po trzecie tą chustą jestem zachwycona i na pewno ją kupię

    ale ja jestem z tych co oceniają produkt a nie producenta i rozumiem, że ktoś popełnia błędy ale jeśli potem stara się je naprawić to mimo wszystko potrafię wybaczać (w przeciwieństwie do niektórych na tym forum ) - wybaczać, choć nie zapominać.

    ... no i teraz pewnie się zacznie hihihihihihihi...

    dopisek: generalnie jak ją dotykałam na targach to była pfuj ale bardzo zyskuje po upraniu - to jakby nie ta sama chusta
    Ostatnio edytowane przez Cobra ; 28-09-2010 o 00:08 Powód: bo popełniłam dopisek

  6. #6
    Chusteryczka Awatar truscaffka
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Pyrlandia
    Posty
    2,240

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez cobra Zobacz posta
    o proszę - akurat wątek na czasie w moim przypadku

    jako osoba lubiąca sobie potestować różne rzeczy, pożyczyłam na próbę chustę Womara, taką czerwoną i przeżyłam totalny szok!

    PRZED WYPRANIEM (chusta była nowa, nienoszona):

    kolor: w zasadzie czerwony
    wzór: firankowy ale w sumie mi się podoba (to są chyba peonie, nieprawdaż?)
    sztywność: koszmarna
    zapach: obrzydliwy - nie mam pojęcia czym ta chusta śmierdziała
    śliskość: wysoka
    grubość: cienka
    motność: wysoka
    ogólnie: nie powaliła mnie na kolana ale byłam zaskoczona motnością

    PO PRANIU:
    kolor: NADAL w zasadzie czerwony
    wzór: jak wyżej
    sztywność: niska
    zapach: już bez zapachu (na szczęście)
    śliskość: znacznie mniejsza
    grubość: bez zmian
    motność: nadal wysoka
    ogólnie: podoba mi się

    ...najpierw miałam wrażenie, że nie jest to chusta z bawełny... ale przypomniałam sobie, że identyczne wrażenie miałam w przypadku chust chimparoo
    ...potem z niedowierzaniem obejrzałam splot - faktycznie skośno-krzyżowy
    ...do pralki zanosiłam z zatkanym nosem
    ...szkoda, że jest jednostronna bo ja w kangurku nie noszę a jedynie w tym wypadku jednostronna chusta może IMO dawać fajne efekty
    ...mota się znakomicie - naprawdę nie wiem, dlaczego dziewczyny uważają inaczej. Motałam w naprawdę wielu chustach i womarowa kojarzy mi się z zarą - trzeba ją uczciwie zamotać bez niedociągnięć ale potem trzyma jak skała - z żadnej innej oprócz zary i inki nie miałam takiego uczucia (a bardzo je lubię)

    reasumując:
    po pierwsze nie jestem na liście płac Womara
    po drugie nie znoszę wisiadeł i po moich perturbacjach z tą firmą (niektórzy wiedzą, ze miałam dawno temu wisiadło i Pyza rozpięła w nim klamry i w ostatniej chwili ją złapałam po czym nasmarowałam e-mail co o tym myślę) nie darzę, delikatnie mówiąc, ich miłością
    po trzecie tą chustą jestem zachwycona i na pewno ją kupię

    ale ja jestem z tych co oceniają produkt a nie producenta i rozumiem, że ktoś popełnia błędy ale jeśli potem stara się je naprawić to mimo wszystko potrafię wybaczać (w przeciwieństwie do niektórych na tym forum ) - wybaczać, choć nie zapominać.

    ... no i teraz pewnie się zacznie hihihihihihihi...

    dopisek: generalnie jak ją dotykałam na targach to była pfuj ale bardzo zyskuje po upraniu - to jakby nie ta sama chusta
    a widzisz, cobra - ja uważam twoją wypowiedź za cenną...bo jak jakiś rodzic na warsztaty z chusta womarowa przyjdzie teraz, to nie spojrzę na niego bykiem tylko będe wiedziała co mu doradzic - że ma chuste uprać i że znam jedna osobę, która używała, testowała i chusta, jako produkt, jest ok. Abstrahując od marki.
    Doradca noszenia [/FONT]ClauWi® po kursie zaawansowanym
    Szkoła rodzenia i naturalnego rodzicielstwa GAJA - http://www.gaja-szkolarodzenia.pl/
    Szkoła noszenia TULIPANNA - http://www.tulipanna.pl/
    Stowarzyszenie "Poznań w chuście"


    Mama Zosi (04.2007), Zuzi (02.2009) i Justynki (04.2013)

  7. #7
    Chustofanka Awatar Mamusiaanusia
    Dołączył
    Mar 2010
    Miejscowość
    Białystok
    Posty
    444

    Domyślnie

    a ja znowu: no i widzisz cobra, jak to dobrze, że jesteś



Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •