no proszę Was. Kupować womarowskie chusty, to tak jakby wspierać ich wiszący interesJa wolę nie mieć wiszących dzieci na sumieniu
![]()
no proszę Was. Kupować womarowskie chusty, to tak jakby wspierać ich wiszący interesJa wolę nie mieć wiszących dzieci na sumieniu
![]()
P 2009, I 2011, R 2013, M 2017
Ojej,ale ja jej nie kupiłam jak już wspomniałam,tylko dostałam,a darowanemu koniowi się nie zagląda,prawda?Zresztą dostałam ją zanim tutaj trafiłam i naprawdę nie wiedziałam,że jesteście tak bardzo na "nie". Potem jak zaczęłam czytać wasze komentarze na temat tej firmy to aż się wstydziłam przyznać,ze noszę małego w tej chuście,żebyście mnie nie pojechały...
Ale ta chusta wcale nie jest tak fatalna-sztywniejsza od innych i nieco gorszej jakosci,ale jak na początke to naprawdę nei jest tragicznie i jakoś nie zniechęciła mnie do chustowania.Fakt,że planuje ją sprzedać,bo muszę mieć kasę na MT-mały woli mietki niż chusty,ale będzie mi jej szkoda,bo nie dość,ze wizualnie naprawdęładnia to jeszcze jakoś się z nią zaprzyjaźniłam.Nie krytykujcie mnie tak strasznie-chciałam wam tylko pokazać,że womarowskie nie znaczy od razu koszmarne. Potem wstawię wam fotki,bo na razie idę na śniadanie![]()
to że są osoby na "nie" nie znaczy że musisz się wstydzić tego w czym nosisz
Jeżeli dobrze Ci się nosi, dobrze dociagasz a chusta cieszy Twoje oczy kolorami to fajnie
Ja swojego czasu poprosiłam o uszycie kółkowej ze 100% lnu Almelle ( też ponoć powinnam sie wstydzić, hihihihi) dla mojej znajomej. Na początku sztywna bardzo - teraz fajna. Nie mam pojęcia jak material ten sprawdziłby się jako chusta, ale jako material do kółkowej nadał się idealnie. Moja znajoma nie jest majętna ( nawet ma dosyć cięzko), ale postanowiła nosić.
Alia, jak dostałaś jako prezent to co innegoja miałam na myśli tylko to, że sama bym sobie takiej chusty nie kupiła, ale jakbym jako prezent dostała to bym nie pogardziła czymś takim
ewentualnie jakby mi się nie spodobało to poszłoby na sprzedaż i tyle.
P 2009, I 2011, R 2013, M 2017
Za womarowe podejście do klienta, to nie kupiłabym, ani nie poleciłabym nikomu ich chust, choćby dorównywały jakością prawdziwym firmówkom.
Jakość produktu i jego cena to nie wszystko, czym powinno się kierować przy wyborze.
Dlatego jeszcze raz podkreślam-nie kupiłam,a dostałam. Interesowałam się chustami ogólnie,nie wnikałam w firmy,materiały itp,bo nie zdążyłam właściwie-dostałam i się cieszę,ze mam w czym nosić,bo na razie niemam kasy na kupno niczego innego. I jeśli sprzedam tą to kupie MT,ale jeśli mi się nie uda to będę nosić w tym co mam