moje kochaniątko wyczekane przyszło nareszcie wczoraj
przed praniem nawet gładziutki i milutki był, miziałam sobie nim po policzku
po praniu nabrał chropowatości.
nawet nie próbowałam motać przed praniem, w ogóle nie plastyczny i nie podatny mi się wydał, co się będe męczyć.
teraz robi za hamak (dobrze jest mieć współpracującego 5-latka)
a, no i trzeba mu przyznać - piękny jest.
to zdecydowanie najpiękniejszy jutowy worek jaki widziałam![]()




Odpowiedz z cytatem