A dlaczego tak na mnie wsiadłaś, kochana? Przecież podałam kontekst sytuacyjny dość jasny. Na dodatek nie znasz okoliczności zdarzenia - np. odległości od szpitala, pory dnia, maksymalnej prędkości na ulicach mojej dzielnicy, polecenia lekarza dyżurnego, sposobu ubrania dziecka i mamy, sposobu umieszczenia dziecka w chuście,etc, etc.

Zrobiłam to, co podpowiadał mi instynkt i umiejętności.



-------------------------------------------------------------------------------------
Kasia z Chustomanii