Zgadzam się sama miałam jeden taki przypadek mijając zamotana mamę; pod czaszką kłębiła się jedna myśl: zagadać nie zagadać zagadać.......i co powiem
bałam się że skończę na eeeeeeeeeeeeee yyyyy
i przeszlam obok, no oczywiście głupio się gapiąc i uśmiechając